Jak w każdej branży, tak i w tej niezbędne są pewne umiejętności i wiedza. Nie ma jednak aktu prawnego, który określałby, jakie wykształcenie jest niezbędne do zajmowania danego stanowiska. Oczywiście nie oznacza to, iż takie wymagania nigdzie nie obowiązują. Precyzyjne warunki, jakie należy spełniać, by podjąć pracę na konkretnym stanowisku, określają akty prawne dotyczące wykonywania określonych zawodów. Dotyczy to jednak tylko tych profesji, do których dostęp jest w jakiś sposób reglamentowany, np. pośredników w obrocie nieruchomości.
Koniec z licencją?
Jeszcze do niedawna aby otrzymać licencję pośrednika w obronie nieruchomości wystarczyło posiadać wykształcenie średnie, odbyć odpowiedni kurs i praktykę, a następnie zdać państwowy egzamin. Zmiany przyniosła nowelizacja ustawy z dnia 1 stycznia 2008 roku. Artykuł 182 ustawy o gospodarce nieruchomościami mówi, że licencję zawodową w zakresie pośrednictwa w obrocie nieruchomościami może dostać osoba fizyczna z wykształceniem wyższym i posiadająca dyplom ukończenia studiów podyplomowych z zakresu pośrednictwa. Warunkiem niezbędnym jest także posiadanie pełnej zdolności do czynności prawnych oraz wykazanie niekaralności za przestępstwa gospodarcze i skarbowe. Po odbytej praktyce, można przystąpić do wykonywania zawodu.
Do zadań pośrednika należy kojarzenie stron przyszłej transakcji, gromadzenie i weryfikacja informacji na temat danej nieruchomości, a także czynności doradcze. Pośrednik zobowiązany jest stosować przepisy prawa i standardy zawodowe, a także przestrzegać zasad etyki.
Od początku tego roku rząd zastanawia się nad zniesieniem większości zezwoleń i licencji w gospodarce. Ma to na celu ułatwienie Polakom zakładania własnej działalności, a co za tym idzie “pobudzenie” gospodarki. Wokół utrzymania licencji trwają jednak spory. Na stronie internetowej KRN, czołowego czasopisma nieruchomościowego w Polsce, możemy zapoznać się z petycją w obronie licencji zawodowych dla pośredników w obrocie nieruchomości. Portal apeluje o utrzymanie licencji, a wypowiedzi pod petycją w większości ją popierają.
Zwolennicy zmian w przepisach zaznaczają z kolei, że zezwolenie na obrót nieruchomościami jest zbędne, a zlikwidowanie przyznawania licencji znacząco obniży koszt wejścia na rynek osób chcących wykonywać ten zawód.
Jak zakończy się ten spór jeszcze nie wiadomo. Póki co trwają debaty między Ministerstwem a przedsiębiorcami, a rząd obiecuje kompromisowe rozwiązanie tej sprawy.
Sprzedawać może każdy
Ponad 70% umów dotyczących sprzedaży nieruchomości odbywa się bez udziału licencjonowanych pośredników. Jak to możliwe? Otóż aby sprzedawać mieszkania nie trzeba posiadać żadnego zezwolenia. Pracownicy firm deweloperskich to z reguły specjaliści ds. sprzedaży, a nie agenci. Jednak i oni muszą posiadać pewne kwalifikacje zawodowe.
Nasi pracownicy to wysokiej klasy profesjonaliści. Poza odpowiednim wykształceniem, posiadają oni wieloletnie doświadczenie w branży nieruchomości. Ich dodatkowym, aczkolwiek niezbędnym atutem jest wysoka kultura osobista i umiejętności interpersonalne - mówi Adrianna Maruszak, dyrektor działu sprzedaży Wawel Service.
Sprzedaż nieruchomości opiera się na kontakcie z ludźmi, dlatego pracującym w tej branży nie może zabraknąć empatii i swobody komunikacji. Wskazana jest także bardzo dobra organizacji pracy, a także znajomość technik sprzedaży i negocjacji. Jak w każdej pracy opartej na znajomości prawa, tak i w tej potrzebna jest systematyczna edukacja z zakresu zmieniających się przepisów. Jest to jeden z wielu elementów podnoszenia kwalifikacji zawodowych.
Podnoszenie kwalifikacji
Od 16 lipca 2010 obowiązują nowe zasady podnoszenia kwalifikacji zawodowych pracowników. Z nowych przepisów wynika, iż pracodawca zobowiązany jest zawrzeć z pracownikiem pisemną umowę regulującą zasady obowiązujące w tym zakresie. Ustawa wskazuje również na uprawnienia pracownika podnoszącego swoje kwalifikacje. Należy do nich m.in.. urlop szkoleniowy bądź zwolnienie z całości lub części dnia pracy zachowując przy tym stałe wynagrodzenie. Pracodawca może, ale nie musi pokryć koszty dodatkowe, takie jak podróż, zakwaterowanie czy zakup podręczników. Na podstawie nowych przepisów wartość świadczeń na podnoszenie kwalifikacji zawodowych pracowników będzie wolna od podatku dochodowego. Nie dotyczy to tylko wynagrodzeń otrzymywanych za czas zwolnienia z całości lub części dnia pracy oraz za czas urlopu szkoleniowego
Doskonalenie zawodowe licencjonowanych pośredników nieruchomości regulowane są innymi przepisami. 30 lipca b.r. Minister Infrastruktury podpisał rozporządzenie, w którym określił sposoby podnoszenia kwalifikacji, ich dokumentowania oraz kryteria oceny spełnienia tego obowiązku. Nowe regulacje prawne wprowadzają zasadę zgłaszania programów kształcenia przez organizatorów oraz przekazywania rejestrów wydanych zaświadczeń za pośrednictwem Internetu. Dla samych uczestników kształcenia wprowadzono możliwość doskonalenia zawodowego na odległość z wykorzystaniem sieci, tzw. e-learning. Zmiany te wynikały z postanowień programów Unii Europejskiej, które zakładają wykorzystywanie systemów teleinformatycznych do realizacji zadań publicznych.
Zawód z przyszłością?
Obecna sytuacja na rynku pracy daje duże możliwości zatrudnienia w branży nieruchomości. Polskim pracodawcom brakuje pracowników wyspecjalizowanych w pośrednictwie w obrocie nieruchomościami, profesjonalnym zarządzaniu czy wycenie nieruchomości.
Największym kapitałem naszej firmy są ludzie. To właśnie oni i ich praca stanowi o jakości świadczonych usług i wizerunku Wawel Service. W związku z rozwojem firmy poszukujemy najlepszych specjalistów w branży nieruchomości oferując stabilną pracę i duże możliwości rozwoju - mówi Bartłomiej Rzepa, prezes Wawel Service.
Krakowski deweloper oferuje obecnie pracę na stanowisku agenta nieruchomości, doradcy kredytowego oraz doradcy klienta.
Zapotrzebowanie na pracowników o określonych umiejętnościach bezpośrednio wpływa na rynek szkolnictwa wyższego. Każdego roku uczelnie uruchamiają nowe kierunki studiów, dostosowując się do potrzeb gospodarki. Liczba zainteresowanych studiami podyplomowymi z zakresu nieruchomości systematycznie wzrasta.
Według ostatnich danych Ministerstwa Pracy i Polityki Społecznej branża nieruchomości odnotowała w tym roku 12% wzrost liczby ofert pracy. Wynika to m.in. z faktu, iż wiele inwestycji zatrzymanych w roku ubiegłym, w tym wraca do realizacji. Jeśli chodzi o wynagrodzenia w branży, ten rok, po spadkach wynagrodzeń w 2009, przyniósł wzrost płac o około 10-15%. Na korzyść tych, którzy myślą o pracy w tym sektorze wpływa również fakt, iż specjaliści ds. sprzedaży są od kilku lat w czołówce najbardziej poszukiwanych pracowników w Polce. Jak prognozują analitycy, przez najbliższe lata, to właśnie handlowcy i sektor budowlany cieszyć się będą największą popularnością na polskim rynku pracy.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą deweloper. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą deweloper. Pokaż wszystkie posty
piątek, 20 sierpnia 2010
wtorek, 27 lipca 2010
Gdzie mieszkać w Krakowie?
Kraków od wielu lat uznawany jest jako jedno z najlepszych miejsc do zamieszkania w Polsce. Dziedzictwo historyczne, komfort życia i atrakcje turystyczne; wszystko to sprawia że pod Wawelem chce mieszkać coraz więcej ludzi. Do miasta przyciągają również dobre uczelnie, m.in.. najstarszy w Polsce Uniwersytet Jagielloński oraz Uniwersytet Techniczny. Choć Kraków od dawna nie jest już stolicą, tutaj swoje oddziały mają liczne zagraniczne korporacje, które oferują pracę w międzynarodowym środowisku. Poza tym, w przeciwieństwie do Warszawy, żyje się tu znacznie wolniej, a samo miasto określane jest jako magiczne.
Krowodrza - blisko do centrum
Według ostatniego badania przeprowadzonego przez portal tabelaofert.pl do najbardziej atrakcyjnych lokalizacji Krakowa należy dzielnica Krowodrza. To północno-zachodnia część miasta, oddalona o zaledwie 2,5 km od Rynku Głównego, 2,0 km od Głównego Dworca kolejowego i Galerii Krakowskiej. Atrakcyjność tego rejonu wynika m.in. z bliskości ścisłego centrum, dobrej komunikacji oraz rozbudowanej infrastruktury handlowo – usługowej. Dzielnicę upiększa malowniczy Park Wyspiańskiego, na terenie którego w latach 50-tych ubiegłego stulecia znajdował się Fort Krowodrza - jeden z elementów fortyfikacji Twierdzy Kraków. Oprócz licznych linii autobusowych i tramwajowych, w pobliżu kursuje szynobus, którego trasa łączy Krakowskie Centrum Komunikacyjne z Portem Lotniczym w Balicach. Wszystko to sprawia, że w ciągu ostatnich lat Krowodrza stała się jedną z najmodniejszych lokalizacji miasta. Dostrzegli to zarówno deweloperzy lokujący w tym rejonie swoje inwestycje, jak i klienci, którzy chętnie kupują tu mieszkania.
W tym roku w dzielnicy Krowodrza do użytkowania oddany zostaje elegancki apartamentowiec przy ul. Pod Fortem. Nowa inwestycja Wawel Service to propozycja dla wymagających klientów, którzy cenią wysoki standard wykończenia i ciekawą formę architektoniczną. Budynek składa się z 81 mieszkań o powierzchni od 36 m2 do 75 m2 oraz luksusowych lokali typu penthouse o powierzchni 110 m2 i 115 m2. Z apartamentów na najwyższej kondygnacji rozciąga się piękny widok na stare miasto i jego liczne zabytki.
Nieco dalej, nieco drożej - Wola Justowska
Specjaliści z branży nieruchomości od lat określają Wolę Justowską jako najbardziej prestiżową dzielnicę Krakowa. Ta dawna wieś od wschodu graniczy ze Zwierzyńcem, od południa z Przegorzałami, zaś od zachodu z Chełmem. Swoją nazwę i wyjątkowy charakter zawdzięcza Justowi Decjuszowi, który w XVI w. pełnił funkcję sekretarza króla Zygmunta Starego. To właśnie on przy pomocy włoskich architektów wybudował tu podmiejską willę, nazywaną dziś Willą Decjusza. Obecnie pałac stanowi siedzibę stowarzyszenia naukowo-kulturalnego oraz znajduje się na Szlaku Renesansu w Małopolsce.
Kojarzona z luksusem i wyjątkowością Wola Justowska jest jednym z najbardziej atrakcyjnych terenów mieszkaniowych. Ekskluzywna zabudowa willowa i liczne tereny zielone - Las Wolski, Błonia, Park Decjusza - wszystko to sprawia, że Wola to wymarzone miejsce do zamieszkania. Kolejną zaletą tego rejonu jest niewielka odległość do centrum Krakowa (zaledwie 4 km do Rynku Głównego) oraz bliskość lotniska w Balicach i obwodnicy miasta.
Na historyczną zabudowę dzielnicy składają się przedwojenne wille zamieszkiwane przez kolejne pokolenia znanych rodów. Powstają tu również nowe rezydencje i kameralne apartamentowce o wyszukanej architekturze. Wśród nowych inwestycji szczególną uwagę przyciąga Willa Sosnowiec. Oddalony o 2 km od Parku Decjusza kompleks 14 domów to przykład zabudowy wysokiej klasy. Dzięki współpracy z krakowskim artystą Ryhem Paprockim deweloperowi udało się uzyskać niezwykle artystyczny charakter inwestycji. W każdym z 14 domów znajdują się po 4 jedno- i dwupoziomowe kameralne apartamenty. Zlokalizowane na parterze, z dodatkową kondygnacją w przyziemiu posiadają własny ogród do indywidualnego zagospodarowania. Apartamenty na piętrze posiadają z kolei drugą kondygnację - poddasze, na poziomie którego jest taras, również do swobodnej aranżacji właściciela. Wnętrza są przestronne i funkcjonalne z podziałem na część ogólnodostępną i prywatną. Apartamenty mają od 60 do 200 m2, natomiast powierzchnia domów to od 200 do 300 m2. W podziemiu znajdą się miejsca parkingowe i garaże, a teren Willi Sowiniec jest ogrodzony i monitorowany.
Jeszcze Kraków, już Kraków - Tyniec
Na prawym brzegu Wisły, znajduje się do niedawna wieś, a dziś część dzielnicy Dębniki - Tyniec. Rozpoznawany głownie dzięki Klasztorowi Benedyktynów, który stoi tu nieprzerwanie niemal od tysiąca lat oraz sąsiedztwu Bielańsko-Tynieckiego Parku Krajobrazowego. To właśnie tutaj, obok tynieckich lasów zlokalizowane jest osiedle Podgórki Tynieckie. Otoczenie przyrody, świeże powietrze, liczne trasy rowerowe to tylko niektóre zalety tej okolicy. Mieszkańcy osiedla chwalą sobie również kameralny charakter dzielnicy i dobrą komunikację z centrum miasta, które oddalone jest o 10 km.
Jedną z najciekawszych inwestycji w tym rejonie jest kompleks domów należący do firmy Art.&Desing Development. “Brama Tyniecka” to budynki o wyraźnych kształtach i charakterystycznych elementach. Zaprojektowane z największą starannością, funkcjonalne i komfortowe domy zaspokoją potrzeby nawet najbardziej wymagających klientów. Uwagę przykuwają ręcznie wykonane detale oraz oryginalne połączenie surowego betonu ze szkłem. Domy wyposażone są w energooszczędne technologie, klimatyzację i liczne systemy bezpieczeństwa. Wszystko po to, by mieszkało się tutaj spokojnie i luksusowo.
Tam, gdzie tanio
Bliskość do centrum, dobra komunikacja, tereny zielone, ale też, a może przede wszystkim cena. Marzymy o dużym mieszkaniu w atrakcyjnej lokalizacji, ale to, co nas ogranicza to najczęściej koszt zakupu takiego lokum. Dlatego dużym powodzeniem cieszą się takie rejony Krakowa, gdzie własne “M” można kupić już za około 5 tyś za metr kw. Jedną z takich dzielnic są Kliny. Osiedle łączy w sobie zalety mieszkania w mieście z urokiem podmiejskiej przestrzeni. Rozbudowała się tu infrastruktura; przedszkola, sklepy, apteki, a wkrótce powstać ma również klinika medyczna. Do największych inwestycji w tym rejonie należy osiedle Millenia Fort należące do firmy Wawel Service, od lat specjalizującej się w tanim budownictwie. Obecnie realizowany jest VII etap osiedla, na którym deweloper wybudował już ponad 1000 mieszkań. Inwestycja skierowana jest głównie do rodzin z dziećmi. Liczne alejki spacerowe, place zabaw i ogródki to tylko niektóre udogodnienia dla mieszkańców. Budynki realizowane w ramach kolejnego etapu to ciekawe połączenie klasycznych tynków i szkła, a także wesołych kolorów elewacji i balustrad o barwach czerwieni i pomarańczy. W projekcie nie zapomniano również o zmotoryzowanych, przewidziano w nim wielostanowiskowe garaże podziemne.
Krowodrza - blisko do centrum
Według ostatniego badania przeprowadzonego przez portal tabelaofert.pl do najbardziej atrakcyjnych lokalizacji Krakowa należy dzielnica Krowodrza. To północno-zachodnia część miasta, oddalona o zaledwie 2,5 km od Rynku Głównego, 2,0 km od Głównego Dworca kolejowego i Galerii Krakowskiej. Atrakcyjność tego rejonu wynika m.in. z bliskości ścisłego centrum, dobrej komunikacji oraz rozbudowanej infrastruktury handlowo – usługowej. Dzielnicę upiększa malowniczy Park Wyspiańskiego, na terenie którego w latach 50-tych ubiegłego stulecia znajdował się Fort Krowodrza - jeden z elementów fortyfikacji Twierdzy Kraków. Oprócz licznych linii autobusowych i tramwajowych, w pobliżu kursuje szynobus, którego trasa łączy Krakowskie Centrum Komunikacyjne z Portem Lotniczym w Balicach. Wszystko to sprawia, że w ciągu ostatnich lat Krowodrza stała się jedną z najmodniejszych lokalizacji miasta. Dostrzegli to zarówno deweloperzy lokujący w tym rejonie swoje inwestycje, jak i klienci, którzy chętnie kupują tu mieszkania.
W tym roku w dzielnicy Krowodrza do użytkowania oddany zostaje elegancki apartamentowiec przy ul. Pod Fortem. Nowa inwestycja Wawel Service to propozycja dla wymagających klientów, którzy cenią wysoki standard wykończenia i ciekawą formę architektoniczną. Budynek składa się z 81 mieszkań o powierzchni od 36 m2 do 75 m2 oraz luksusowych lokali typu penthouse o powierzchni 110 m2 i 115 m2. Z apartamentów na najwyższej kondygnacji rozciąga się piękny widok na stare miasto i jego liczne zabytki.
Nieco dalej, nieco drożej - Wola Justowska
Specjaliści z branży nieruchomości od lat określają Wolę Justowską jako najbardziej prestiżową dzielnicę Krakowa. Ta dawna wieś od wschodu graniczy ze Zwierzyńcem, od południa z Przegorzałami, zaś od zachodu z Chełmem. Swoją nazwę i wyjątkowy charakter zawdzięcza Justowi Decjuszowi, który w XVI w. pełnił funkcję sekretarza króla Zygmunta Starego. To właśnie on przy pomocy włoskich architektów wybudował tu podmiejską willę, nazywaną dziś Willą Decjusza. Obecnie pałac stanowi siedzibę stowarzyszenia naukowo-kulturalnego oraz znajduje się na Szlaku Renesansu w Małopolsce.
Kojarzona z luksusem i wyjątkowością Wola Justowska jest jednym z najbardziej atrakcyjnych terenów mieszkaniowych. Ekskluzywna zabudowa willowa i liczne tereny zielone - Las Wolski, Błonia, Park Decjusza - wszystko to sprawia, że Wola to wymarzone miejsce do zamieszkania. Kolejną zaletą tego rejonu jest niewielka odległość do centrum Krakowa (zaledwie 4 km do Rynku Głównego) oraz bliskość lotniska w Balicach i obwodnicy miasta.
Na historyczną zabudowę dzielnicy składają się przedwojenne wille zamieszkiwane przez kolejne pokolenia znanych rodów. Powstają tu również nowe rezydencje i kameralne apartamentowce o wyszukanej architekturze. Wśród nowych inwestycji szczególną uwagę przyciąga Willa Sosnowiec. Oddalony o 2 km od Parku Decjusza kompleks 14 domów to przykład zabudowy wysokiej klasy. Dzięki współpracy z krakowskim artystą Ryhem Paprockim deweloperowi udało się uzyskać niezwykle artystyczny charakter inwestycji. W każdym z 14 domów znajdują się po 4 jedno- i dwupoziomowe kameralne apartamenty. Zlokalizowane na parterze, z dodatkową kondygnacją w przyziemiu posiadają własny ogród do indywidualnego zagospodarowania. Apartamenty na piętrze posiadają z kolei drugą kondygnację - poddasze, na poziomie którego jest taras, również do swobodnej aranżacji właściciela. Wnętrza są przestronne i funkcjonalne z podziałem na część ogólnodostępną i prywatną. Apartamenty mają od 60 do 200 m2, natomiast powierzchnia domów to od 200 do 300 m2. W podziemiu znajdą się miejsca parkingowe i garaże, a teren Willi Sowiniec jest ogrodzony i monitorowany.Jeszcze Kraków, już Kraków - Tyniec
Na prawym brzegu Wisły, znajduje się do niedawna wieś, a dziś część dzielnicy Dębniki - Tyniec. Rozpoznawany głownie dzięki Klasztorowi Benedyktynów, który stoi tu nieprzerwanie niemal od tysiąca lat oraz sąsiedztwu Bielańsko-Tynieckiego Parku Krajobrazowego. To właśnie tutaj, obok tynieckich lasów zlokalizowane jest osiedle Podgórki Tynieckie. Otoczenie przyrody, świeże powietrze, liczne trasy rowerowe to tylko niektóre zalety tej okolicy. Mieszkańcy osiedla chwalą sobie również kameralny charakter dzielnicy i dobrą komunikację z centrum miasta, które oddalone jest o 10 km.
Jedną z najciekawszych inwestycji w tym rejonie jest kompleks domów należący do firmy Art.&Desing Development. “Brama Tyniecka” to budynki o wyraźnych kształtach i charakterystycznych elementach. Zaprojektowane z największą starannością, funkcjonalne i komfortowe domy zaspokoją potrzeby nawet najbardziej wymagających klientów. Uwagę przykuwają ręcznie wykonane detale oraz oryginalne połączenie surowego betonu ze szkłem. Domy wyposażone są w energooszczędne technologie, klimatyzację i liczne systemy bezpieczeństwa. Wszystko po to, by mieszkało się tutaj spokojnie i luksusowo.
Tam, gdzie tanio Bliskość do centrum, dobra komunikacja, tereny zielone, ale też, a może przede wszystkim cena. Marzymy o dużym mieszkaniu w atrakcyjnej lokalizacji, ale to, co nas ogranicza to najczęściej koszt zakupu takiego lokum. Dlatego dużym powodzeniem cieszą się takie rejony Krakowa, gdzie własne “M” można kupić już za około 5 tyś za metr kw. Jedną z takich dzielnic są Kliny. Osiedle łączy w sobie zalety mieszkania w mieście z urokiem podmiejskiej przestrzeni. Rozbudowała się tu infrastruktura; przedszkola, sklepy, apteki, a wkrótce powstać ma również klinika medyczna. Do największych inwestycji w tym rejonie należy osiedle Millenia Fort należące do firmy Wawel Service, od lat specjalizującej się w tanim budownictwie. Obecnie realizowany jest VII etap osiedla, na którym deweloper wybudował już ponad 1000 mieszkań. Inwestycja skierowana jest głównie do rodzin z dziećmi. Liczne alejki spacerowe, place zabaw i ogródki to tylko niektóre udogodnienia dla mieszkańców. Budynki realizowane w ramach kolejnego etapu to ciekawe połączenie klasycznych tynków i szkła, a także wesołych kolorów elewacji i balustrad o barwach czerwieni i pomarańczy. W projekcie nie zapomniano również o zmotoryzowanych, przewidziano w nim wielostanowiskowe garaże podziemne.
środa, 21 lipca 2010
Połączenie miasta i natury
Miasto. Masa. Maszyna – teraz to już codzienność. Pęd życia i potrzeby współczesnego społeczeństwa wpływają na daleko idące zmiany w zabudowie miast. Stają się one tłoczne, na każdym kroku wyrastają coraz to nowsze budynki. Z jednej strony kochamy nasze tętniące życiem miasta, a z drugiej jesteśmy przytłoczeni nieustannym hałasem, korkami ulicznymi oraz ilością spalin. Wybierając lokalizację, w której pragniemy zamieszkać szukamy miejsc gdzie możemy odetchnąć, obcować z naturą, ale ważna jest też niewielka odległość od centrum miasta. Jak pogodzić to wszystko? Złotym środkiem może okazać się zakup nieruchomości na obrzeżach miasta.
Tuż pod Krakowem
Kraków jest miejscem magicznym, umiłowanym przez wielu. Staje się on już nie tylko miastem światowej klasy zabytków, ale miastem biznesu. To właśnie tutaj przenoszą swoje siedziby światowe korporacje. Nie są to już tylko offshoring i outsourcing pobocznych procesów, takich jak księgowość czy call center, ale wręcz centrale. Dzieje się tak za przyczyną tego, iż Kraków jest miastem gdzie kształci się ludzi na wysokim poziomie. Firmy mają możliwość zatrudnienia w tym mieście wykwalifikowanych pracowników więc chętnie z tego korzystają. Wielu ludzi przeprowadza się do stolicy Małopolski w poszukiwaniu pracy, mając dodatkowo na uwadze komfort życia jaki mogą osiągnąć ponosząc zdecydowanie niższe koszty niż np. w Warszawie. Nowi mieszkańcy Grodu Kraka wybierają lokalizacje na obrzeżach miasta. Tam można pozwolić sobie na bardzie wyszukane nieruchomości, nierzadko w wyższym standardzie, a przy tym cieszyć się mniejszym natłokiem budynków. Mieszkanie tuż pod Krakowem pozwala na odetchnięcie od codziennego zgiełku miasta.
Podgórki Tynieckie
Szukając miejsca idealnego dla osób ceniących sobie spokój i bliskość natury, a przy tym chcących mieszkać blisko centrum Krakowa trafiamy na Podgórki Tynieckie. Sąsiedztwo licznych terenów zielonych zachęca do zapoznania się z tym miejscem. To właśnie tutaj znajduje się Bielańsko-Tyniecki Park Krajobrazowy, który jest częścią Zespołu Jurajskich Parków Krajobrazowych. Został utworzony w roku 1981, a jego nazwa pochodzi od dwóch klasztorów położonych na terenie Parku - Klasztoru Ojców Kamedułów na Bielanach oraz Opactwa Ojców Benedyktynów w Tyńcu. Na terenie Parku Krajobrazowego znajdują się trzy ważne kompleksy leśne: Lasek Wolski, drzewostany w okolicach Tyńca i Czernichowa, a także cztery rezerwaty przyrody: Bielańskie Skałki, Panieńskie Skały, Skałki Przegorzalskie oraz Skołczanka. Także miłośnicy zabytków znajdą tu coś dla siebie - liczne kościoły, klasztory, zespoły dworskie i parki zabytkowe. Warto jednak pamiętać, że Podgórki Tynieckie to nie tylko tereny rekreacyjne, ale idealne miejsce do zamieszkania. Korzystna lokalizacja, w tym łatwy dostęp do autostrady A4 i obwodnicy Krakowa, pozwala mieszkańcom na szybki dojazd do pracy czy szkoły.
Nie ma drugiego takiego miejsca w Krakowie, gdzie nowoczesna i stylowa architektura przenika się z pięknem natury. Można się tu cieszyć spacerami po Parku Krajobrazowym, oddychać świeżym powietrzem, odkrywać coraz to nowsze szklaki rowerowe – mój Rafał Krzywda, opiekun kompleksu apartamentów Brama Tyniecka, który już niedługo powstanie na Podgórkach Tynieckich.
Dom blisko natury
Kameralna dzielnica, dobre sąsiedztwo i komunikacja – czego chcieć więcej? Potrzebny nam jeszcze dom, w którym będziemy czuć się dobrze i który będzie nas cieszył przez długie lata. Zlokalizowanie domu na Podgórkach Tynieckich może być swego rodzaju gwarantem wygody. Wszystkie te czynniki wpływają na decyzję firm deweloperskich o zlokalizowaniu swoich inwestycji właśnie w tym rejonie. Okolica przyjęła charakter willowy, więc mieszka się tu niezwykle komfortowo.
- Zdecydowaliśmy, że Podgórki Tynieckie będą idealnym miejscem dla kompleksu wysokiej klasy domów. Chcieliśmy stworzyć wyjątkowy projekt więc i miejsce powinno być wyjątkowe – mówi Rafał Krzywda.
Inwestor, firma Art& Design Development, zaprosił do współpracy cenione, krakowskie biuro architektoniczne Bartłomieja Sitarskiego oraz światowej klasy artystę – Ryha Paprockiego. Wspólnie stworzyli projekt kunsztownego osiedla, aby oddać magię miejsca. W skład kompleksu wejdzie 5 domów jednorodzinnych wykonanych z betonu, szkła i stali. Można pokusić się o stwierdzenie, że będą to domy z duszą. Koncepcja zakłada artystyczny zamysł. Już podczas pierwszego kontaktu napotkamy na stylową bramę, która niejako będzie pełniła rolę wizytówki osiedla, a każdy z domów będzie zawierał oryginalne elementy ozdobne wykonane przez Paprockiego. Niewątpliwie będzie to miejsce harmonijne, do którego mieszkańcy będą z chęcią wracali po trudach dnia codziennego.
Każdy z nas przy wyborze nieruchomości będzie kierował się innymi czynnikami. Jedni będą cenić sobie wielkomiejski styl, inni będą za wszelką cenę chcieli od niego uciec i zaszyć się na łownie natury. Deweloperzy wciąż dostosowują swoje inwestycje do upodobań klientów. Prześcigają się w tworzeniu coraz to nowszych koncepcji. Jak będzie rozwijało się budownictwo w Polsce? Ciężko odpowiedzieć na to pytanie jednoznacznie. Jedno jest pewne - mamy ogromny potencjał więc musimy być pełni nadziei, że nasza architektura prześcignie w swej doskonałości projekty światowe.
Tuż pod Krakowem
Kraków jest miejscem magicznym, umiłowanym przez wielu. Staje się on już nie tylko miastem światowej klasy zabytków, ale miastem biznesu. To właśnie tutaj przenoszą swoje siedziby światowe korporacje. Nie są to już tylko offshoring i outsourcing pobocznych procesów, takich jak księgowość czy call center, ale wręcz centrale. Dzieje się tak za przyczyną tego, iż Kraków jest miastem gdzie kształci się ludzi na wysokim poziomie. Firmy mają możliwość zatrudnienia w tym mieście wykwalifikowanych pracowników więc chętnie z tego korzystają. Wielu ludzi przeprowadza się do stolicy Małopolski w poszukiwaniu pracy, mając dodatkowo na uwadze komfort życia jaki mogą osiągnąć ponosząc zdecydowanie niższe koszty niż np. w Warszawie. Nowi mieszkańcy Grodu Kraka wybierają lokalizacje na obrzeżach miasta. Tam można pozwolić sobie na bardzie wyszukane nieruchomości, nierzadko w wyższym standardzie, a przy tym cieszyć się mniejszym natłokiem budynków. Mieszkanie tuż pod Krakowem pozwala na odetchnięcie od codziennego zgiełku miasta.
Podgórki Tynieckie
Szukając miejsca idealnego dla osób ceniących sobie spokój i bliskość natury, a przy tym chcących mieszkać blisko centrum Krakowa trafiamy na Podgórki Tynieckie. Sąsiedztwo licznych terenów zielonych zachęca do zapoznania się z tym miejscem. To właśnie tutaj znajduje się Bielańsko-Tyniecki Park Krajobrazowy, który jest częścią Zespołu Jurajskich Parków Krajobrazowych. Został utworzony w roku 1981, a jego nazwa pochodzi od dwóch klasztorów położonych na terenie Parku - Klasztoru Ojców Kamedułów na Bielanach oraz Opactwa Ojców Benedyktynów w Tyńcu. Na terenie Parku Krajobrazowego znajdują się trzy ważne kompleksy leśne: Lasek Wolski, drzewostany w okolicach Tyńca i Czernichowa, a także cztery rezerwaty przyrody: Bielańskie Skałki, Panieńskie Skały, Skałki Przegorzalskie oraz Skołczanka. Także miłośnicy zabytków znajdą tu coś dla siebie - liczne kościoły, klasztory, zespoły dworskie i parki zabytkowe. Warto jednak pamiętać, że Podgórki Tynieckie to nie tylko tereny rekreacyjne, ale idealne miejsce do zamieszkania. Korzystna lokalizacja, w tym łatwy dostęp do autostrady A4 i obwodnicy Krakowa, pozwala mieszkańcom na szybki dojazd do pracy czy szkoły.
Nie ma drugiego takiego miejsca w Krakowie, gdzie nowoczesna i stylowa architektura przenika się z pięknem natury. Można się tu cieszyć spacerami po Parku Krajobrazowym, oddychać świeżym powietrzem, odkrywać coraz to nowsze szklaki rowerowe – mój Rafał Krzywda, opiekun kompleksu apartamentów Brama Tyniecka, który już niedługo powstanie na Podgórkach Tynieckich.
Dom blisko natury
Kameralna dzielnica, dobre sąsiedztwo i komunikacja – czego chcieć więcej? Potrzebny nam jeszcze dom, w którym będziemy czuć się dobrze i który będzie nas cieszył przez długie lata. Zlokalizowanie domu na Podgórkach Tynieckich może być swego rodzaju gwarantem wygody. Wszystkie te czynniki wpływają na decyzję firm deweloperskich o zlokalizowaniu swoich inwestycji właśnie w tym rejonie. Okolica przyjęła charakter willowy, więc mieszka się tu niezwykle komfortowo.
- Zdecydowaliśmy, że Podgórki Tynieckie będą idealnym miejscem dla kompleksu wysokiej klasy domów. Chcieliśmy stworzyć wyjątkowy projekt więc i miejsce powinno być wyjątkowe – mówi Rafał Krzywda.
Inwestor, firma Art& Design Development, zaprosił do współpracy cenione, krakowskie biuro architektoniczne Bartłomieja Sitarskiego oraz światowej klasy artystę – Ryha Paprockiego. Wspólnie stworzyli projekt kunsztownego osiedla, aby oddać magię miejsca. W skład kompleksu wejdzie 5 domów jednorodzinnych wykonanych z betonu, szkła i stali. Można pokusić się o stwierdzenie, że będą to domy z duszą. Koncepcja zakłada artystyczny zamysł. Już podczas pierwszego kontaktu napotkamy na stylową bramę, która niejako będzie pełniła rolę wizytówki osiedla, a każdy z domów będzie zawierał oryginalne elementy ozdobne wykonane przez Paprockiego. Niewątpliwie będzie to miejsce harmonijne, do którego mieszkańcy będą z chęcią wracali po trudach dnia codziennego. Każdy z nas przy wyborze nieruchomości będzie kierował się innymi czynnikami. Jedni będą cenić sobie wielkomiejski styl, inni będą za wszelką cenę chcieli od niego uciec i zaszyć się na łownie natury. Deweloperzy wciąż dostosowują swoje inwestycje do upodobań klientów. Prześcigają się w tworzeniu coraz to nowszych koncepcji. Jak będzie rozwijało się budownictwo w Polsce? Ciężko odpowiedzieć na to pytanie jednoznacznie. Jedno jest pewne - mamy ogromny potencjał więc musimy być pełni nadziei, że nasza architektura prześcignie w swej doskonałości projekty światowe.
Etykiety:
deweloper,
dom jednorodzinny,
kraków,
osiedle,
tyniec
sobota, 13 marca 2010
Wawel Service na targach mieszkaniowych w Krakowie
W ten weekend, tj. 13-14 marca w Hali Targowej w Krakowie odbędą się targi mieszkaniowe organizowane przez portal TabelaOfert.pl. Jednym z wystawców będzie krakowski deweloper Wawel Service.
Targi mieszkaniowe TabelaOfert.pl to największy cykl imprez mieszkaniowych w Polsce. Swym zasięgiem obejmuje wszystkie liczące się lokalne rynki nieruchomości. Organizowane są w Warszawie, Krakowie, Łodzi, Poznaniu, Gdańsku, Gdyni i Wrocławiu. Wśród wystawców wyróżnić można przede wszystkim deweloperów, biura nieruchomości oraz doradców finansowych.
Do każdego biletu wstępu odwiedzający otrzymają kwestionariusz ankiety, dzięki której będą mogli wyrazić opinię na temat wystawców i ich stoisk, a tym samym wybrać zwycięzcę plebiscytu Przyjazny Wystawca. Swój głos będzie można oddać na krakowskiego dewelopera Wawel Service, który podczas tegorocznych targów promować będzie swoje najnowsze krakowskie inwestycje – Halszki 28, Wyspiański Park oraz VII etap Millenia Fort.
Targi mieszkaniowe cieszą się ogromną popularnością ponieważ umożliwiają porównanie ofert wielu firm w jednym miejscu, co daje pełny obraz rynku. Bezpośredni kontakt ze sprzedawcami pozwala na zdobycie wszelkich informacji o danej inwestycji, jak i konkretnych mieszkaniach. Ponadto, osoby zawierające umowę podczas targów mogą niekiedy otrzymać dodatkowe rabaty i prezenty.
Regularnie bierzemy udział w różnych targach mieszkaniowych w Krakowie. Jest to bowiem doskonała okazja na dotarcie z ofertą do potencjalnych klientów. Targi organizowane przez portal TabelaOfert.pl są dla nas szczególnie istotne, gdyż to właśnie czytelnicy tego serwisu uznali Wawel Service za najbardziej zaufanego dewelopera w Krakowie – mówi Bartłomiej Rzepa, Prezes Wawel Service.
Targi mieszkaniowe TabelaOfert.pl to największy cykl imprez mieszkaniowych w Polsce. Swym zasięgiem obejmuje wszystkie liczące się lokalne rynki nieruchomości. Organizowane są w Warszawie, Krakowie, Łodzi, Poznaniu, Gdańsku, Gdyni i Wrocławiu. Wśród wystawców wyróżnić można przede wszystkim deweloperów, biura nieruchomości oraz doradców finansowych.
Do każdego biletu wstępu odwiedzający otrzymają kwestionariusz ankiety, dzięki której będą mogli wyrazić opinię na temat wystawców i ich stoisk, a tym samym wybrać zwycięzcę plebiscytu Przyjazny Wystawca. Swój głos będzie można oddać na krakowskiego dewelopera Wawel Service, który podczas tegorocznych targów promować będzie swoje najnowsze krakowskie inwestycje – Halszki 28, Wyspiański Park oraz VII etap Millenia Fort.
Targi mieszkaniowe cieszą się ogromną popularnością ponieważ umożliwiają porównanie ofert wielu firm w jednym miejscu, co daje pełny obraz rynku. Bezpośredni kontakt ze sprzedawcami pozwala na zdobycie wszelkich informacji o danej inwestycji, jak i konkretnych mieszkaniach. Ponadto, osoby zawierające umowę podczas targów mogą niekiedy otrzymać dodatkowe rabaty i prezenty.
Regularnie bierzemy udział w różnych targach mieszkaniowych w Krakowie. Jest to bowiem doskonała okazja na dotarcie z ofertą do potencjalnych klientów. Targi organizowane przez portal TabelaOfert.pl są dla nas szczególnie istotne, gdyż to właśnie czytelnicy tego serwisu uznali Wawel Service za najbardziej zaufanego dewelopera w Krakowie – mówi Bartłomiej Rzepa, Prezes Wawel Service.
Etykiety:
deweloper,
kraków,
tabela ofert,
targi budowlane,
targi mieszkaniowe,
wawel service
czwartek, 10 grudnia 2009
Magia Osady Czorsztyn
Marzeniem wielu z nas jest posiadanie własnego domu. W głowie tworzymy wizje perfekcyjnego miejsca i budynku. Z racji intensywności życia idealnym wydaje się miejsce zaciszne, na łonie natury, gdzie można pooddychać świeżym powietrzem, z daleka od codziennego zgiełku. Czy to tylko idylla czy może jest gdzieś takie miejsce, gdzie każdy z nas mógłby się zaszyć i zrelaksować wpatrując się w płomienie igrające w kominku? Owszem! Rozwiązanie jest proste- Osada Czorsztyn.Położenie
Gmina Czorsztyn znajduje się w województwie małopolskim. Położona jest na wschodnim skraju Kotliny Orawsko-Nowotarskiej, na pograniczu Pienin i Gorców, w samym sercu obszaru, którego granice wyznaczają atrakcyjne turystycznie miejscowości takie jak Zakopane, Rabka, Stary Sącz, Krynica, a także miasta Słowackie. W okolice Czorsztyna odwiedzających przyciąga między innymi Zamek w Niedzicy, ruiny zamku Czorsztyńskiego, pobliskie niezwykle malownicze Trzy Korony, sławny spływ Dunajcem, lasy oraz gościnność tutejszych górali. Impulsem dla rozwoju turystycznego gminy Czorsztyn stało się Jezioro Czorsztyńskie.
Odrobinę historii Czorsztyna
Historia wsi Czorsztyna jest ściśle związana z zamkiem obronnym i wiodącym tamtędy historycznym traktem z Polski na Węgry.
W XIII wieku wieś była lokowana przez osadników niemieckich sprowadzanych przez króla węgierskiego Andrzeja II. W roku 1246 właścicielem zamku został Piotr Wydżga, szlachcic ziemi krakowskiej herbu Janina. W 1433 r. husyci spalili zamek, który następnie odbudowano. W 1651 r. stał się ośrodkiem powstania chłopskiego Kostki Napierskiego. W latach 1768 – 1782 pełnił rolę punktu oporu konfederatów barskich. Po pożarze 1792r. zamek ulewał powolnej degradacji. W okresie panowania króla Kazimierza III Wielkiego zamek Czorsztyński został obwarowany murami.
W 1818 roku Czorsztyn został zakupiony przez rodzinę Drohojowskich, która postawiła na rozwój Czorsztyna jako ośrodka letniskowego. W latach międzywojennych właściciele intensywnie rozbudowywali nowoczesne letnisko nazwane Nadzamcze.
W latach 1975-1998 został rozpoczęty i ostatecznie zrealizowany plan budowy zbiornika retencyjnego znanego obecnie jako Jezioro Czorsztyńskie, które zalało historyczne zabudowania wsi. Powstanie owego zbiornika zamknęło historię starego Czorsztyna mieszczącego się u podnóża Zamku Czorsztyńskiego oraz rozpoczęło historię nowego Czorsztyna powstałego z rozbudowy Czorsztyna Nadzamcze.
Atrakcje lokalne
Czorsztyn jest celem turystycznych wypraw od dziesiątek lat, gościli tu m.in. Władysław Orkan, Marszałek Piłsudski z córkami czy Melchior Wańkowicz.
Zwolennicy aktywnego wypoczynku chętnie korzystają z górskiej turystyki konnej oraz specjalnie przygotowanych tras rowerowych. Jezioro Czorsztyńskie sprzyja uprawianiu licznych sportów wodnych takich jak nurkowanie, surfing, kajakarstwo, regaty żeglarskie. Na górskich drogach organizuje się rajdy samochodowe. Warto spróbować szybowania na lotniach i paralotniach. Dzięki górskiemu klimatowi i świetnie przystosowanym wyciągom w okolicy można uprawiać snowboarding i narciarstwo. Organizowane są również regaty Bojerowe, a także liczne kuligi konne urządzane w blasku pochodni na malowniczych leśnych trasach.
Osada
By ludzie mogli cieszyć się w pełni urokami Czorsztyna inwestorzy postanowili nabyć działkę w tym rejonie i stworzyć tam osiedle o unikalnym charakterze. Szukanie odpowiedniego miejsca trwało prawie rok. Następnie postawiono na nowoczesny, ale jednocześnie pasujący do górskiego klimatu projekt architektoniczny domów, które mają się tam znaleźć. Wybór padł na aluminium oraz duże powierzchnie szkła łączone z typowo góralskimi płazami i gontami. Dzięki temu powstaną jedyne tego typu w regionie, luksusowe domy.
Każdy potencjalny klient może odwiedzić plac budowy, dlatego też w pierwszym etapie został przygotowany dom gościnny, który będzie otwarty dla przybywających, a jednocześnie zamieszkany, by ukazać w pełni jego funkcjonalność i klimat. Chcemy by nabywców już od pierwszego wejrzenia urzekła magia Osady – mówi Rafał Krzywda, Gazda Osady. Dom gościnny zostanie wyposażony w saunę, jacuzzi, basen oraz szałas z paleniskiem, gdzie przyszli mieszkańcy będą mogli organizować sobie towarzyskie spotkania. Domy będą stawiane równolegle, po pięć w rzędzie, z jednoczesnym zagospodarowaniem i aranżacją terenu wokół. Do wyboru każdy z nabywców ma 3 projekty domów o powierzchniach 126,35 mkw, 146,20 mkw oraz 157,80 mkw. Także nazwy projektów są ściśle powiązane z regionem, zostały nazwane tak jak okoliczne wioski: Mizerna, Maniowy, Kluszkowce.
Nabywca na samym początku dokonuje zakupu wybranej przez siebie działki, następnie decyduje się na konkretny model domu. Dzięki takiemu rozwiązaniu może w pełni kontrolować postępy w budowie i dopasowywać dom do własnych potrzeb.
Warto też wspomnieć, że każdy dom otrzyma własne imię pochodzące od szczytów gór, zwierząt, roślin, wydarzeń, miejsc czy sławnych postaci. Imię to waz z góralskim motto zostanie wygrawerowane na sosrębie, nad wejściem co ma zapewnić szczęście. Bezpieczeństwo natomiast zgodnie z tradycją ma zapewnić wmurowany w fundament kamień węgielny – dodaje Rafał Krzywda.
Osada zapewnia przyjemne warunki do wypoczynku, ma stać się enklawą spokoju i relaksu. Niewątpliwie dzięki swojej specyfice, a przede wszystkim innowacyjnemu pomysłowi, będzie cieszyła się ogromnym zainteresowaniem.
piątek, 16 października 2009
Za co kupić mieszkanie?
Rosnący popyt na rynku nieruchomości jest spowodowany nie tylko stopniową poprawą koniunktury, to również zasługa deweloperów kuszących nabywców wieloma dodatkami. Jednak cóż z tego, jeżeli warunkiem kupna jest przejście przez zawiłe formalności związane z uzyskaniem kredytu.
Gdy dwa lata temu pewien deweloper dodawał do każdego zakupionego za gotówkę mieszkania samochód osobowy, wielu uważało to za niepotrzebną i drogą formę promocji. Dziś trudno odnaleźć inwestora, który sprzedaje nieruchomości bez kuszenia dodatkami, lub rabatami. Darmowe miejsca parkingowe, sprzęt AGD czy wykończenie mieszkania pod klucz, to tylko kilka sposobów. Wydaje się jednak, że to działanie od końca. Nieważne bowiem co dostaniemy w bonusie, ważne za co kupimy „część właściwą”, czyli mieszkanie.
- Wbrew ogólnym tendencjom staramy się nie dawać naszym klientom drogich dodatków lub kusić ich promocjami – mówi Katarzyna Zielińska, specjalista ds. reklamy Marma Polskie Folie – inwestora Osiedla z Gwiazdami w podwarszawskim Józefosławiu – Tak naprawdę są one jedynie rozłożeniem kosztów, które klient i tak ponosi. Jeżeli ktoś chce kupić mieszkanie, istotniejszą kwestią dla niego jest to skąd weźmie na nie środki niż to czy w kuchni będzie czekał na niego nowy robot kuchenny. Dlatego też nasi klienci, którzy pojawią się w biurze sprzedaży mogą skorzystać z usług doradcy kredytowego, oszczędzając w ten sposób wiele godzin na porównywaniu ofert oraz wielokrotnym składaniu dokumentów w bankach, a bank chętnie udzieli kredytu na mieszkanie na naszym osiedlu, ponieważ nie jest ono obciążone hipoteką – wyjaśnia Zielińska.
O coraz większej liczbie zainteresowanych kupnem mieszkania decyduje wzrost średniej zdolności kredytowej przeciętnego Polaka, która od początku roku podniosła się o ok. 20%. Pozwala to na udzielenie pożyczki rodzinom, które jeszcze rok temu mogły jedynie pomarzyć o własnym lokum.
Gdy dwa lata temu pewien deweloper dodawał do każdego zakupionego za gotówkę mieszkania samochód osobowy, wielu uważało to za niepotrzebną i drogą formę promocji. Dziś trudno odnaleźć inwestora, który sprzedaje nieruchomości bez kuszenia dodatkami, lub rabatami. Darmowe miejsca parkingowe, sprzęt AGD czy wykończenie mieszkania pod klucz, to tylko kilka sposobów. Wydaje się jednak, że to działanie od końca. Nieważne bowiem co dostaniemy w bonusie, ważne za co kupimy „część właściwą”, czyli mieszkanie.
- Wbrew ogólnym tendencjom staramy się nie dawać naszym klientom drogich dodatków lub kusić ich promocjami – mówi Katarzyna Zielińska, specjalista ds. reklamy Marma Polskie Folie – inwestora Osiedla z Gwiazdami w podwarszawskim Józefosławiu – Tak naprawdę są one jedynie rozłożeniem kosztów, które klient i tak ponosi. Jeżeli ktoś chce kupić mieszkanie, istotniejszą kwestią dla niego jest to skąd weźmie na nie środki niż to czy w kuchni będzie czekał na niego nowy robot kuchenny. Dlatego też nasi klienci, którzy pojawią się w biurze sprzedaży mogą skorzystać z usług doradcy kredytowego, oszczędzając w ten sposób wiele godzin na porównywaniu ofert oraz wielokrotnym składaniu dokumentów w bankach, a bank chętnie udzieli kredytu na mieszkanie na naszym osiedlu, ponieważ nie jest ono obciążone hipoteką – wyjaśnia Zielińska.
O coraz większej liczbie zainteresowanych kupnem mieszkania decyduje wzrost średniej zdolności kredytowej przeciętnego Polaka, która od początku roku podniosła się o ok. 20%. Pozwala to na udzielenie pożyczki rodzinom, które jeszcze rok temu mogły jedynie pomarzyć o własnym lokum.
Dzień otwarty w Miasteczku Regaty
Dom Development SA organizuje w najbliższą sobotę 17 października 2009 r. Dzień Otwarty na III etapie osiedla Miasteczko Regaty, przy ul. Kobiałka na warszawskiej Białołęce.
W godzinach od 10.00-16.00 na terenie inwestycji będzie można spotkać się z doradcami Dom Development, obejrzeć dostępne w sprzedaży mieszkania oraz dokonać formalności związanych z zakupem mieszkania i jego finansowaniem. Od 19 października rozpoczyna się przekazywanie mieszkań klientom.
III etap osiedla Miasteczko Regaty składa się łącznie z dwóch 3-piętrowych budynków, w których znajdą się łącznie 164 mieszkania o powierzchni od 33,1 m2 do 119,4. m2. Przedział cenowy tych mieszkań kształtuje się od 4780 do 6250 zł/m2. Większość mieszkań III etapu osiedla dostępnych jest w programie Rodzina na swoim. Klienci mają także możliwość skorzystania z szerokiej oferty programów kredytowych przygotowanych przez Dom Development we współpracy z renomowanymi bankami działającymi w Polsce.
Dom Development zagospodarowuje na wysokości III etapu Miasteczka Regaty odcinek nabrzeża Kanału Żerańskiego, który bezpośrednio przylega do inwestycji. Wszystko po to, aby mieszkańcy osiedla w wolnej chwili mogli spędzić czas na łonie natury i rozkoszować się ciszą i spokojem. Powstaną tam ławeczki do wypoczynku oraz mini pomost.
Osiedle Miasteczko Regaty
Osiedle Miasteczko Regaty na Białołęce to jedna z pierwszych inwestycji mieszkaniowych realizowanych w tym rejonie. Dom Development zaprojektował i wybudował osiedle o kameralnej i niskiej zabudowie, położone w sąsiedztwie terenów leśnych, Kanału Żerańskiego. W pobliżu znajdują się tereny rekreacyjne, do których prowadzą malownicze trasy wycieczkowe. Dzięki tym walorom mieszkania na osiedlu Miasteczko Regaty są doskonałą propozycją dla osób poszukujących spokoju, możliwości różnych form odpoczynku i obcowania z przyrodą.
Cała inwestycja obejmuje 3-piętrowe budynki wielorodzinne oraz 88 domów jednorodzinnych w zabudowie szeregowej i bliźniaczej. W części mieszkaniowej powstanie łącznie 1 259 lokali o średniej powierzchni 55,48m2, 599 miejsc postojowych naziemnych oraz 755 miejsc w garażach podziemnych.
W godzinach od 10.00-16.00 na terenie inwestycji będzie można spotkać się z doradcami Dom Development, obejrzeć dostępne w sprzedaży mieszkania oraz dokonać formalności związanych z zakupem mieszkania i jego finansowaniem. Od 19 października rozpoczyna się przekazywanie mieszkań klientom.
III etap osiedla Miasteczko Regaty składa się łącznie z dwóch 3-piętrowych budynków, w których znajdą się łącznie 164 mieszkania o powierzchni od 33,1 m2 do 119,4. m2. Przedział cenowy tych mieszkań kształtuje się od 4780 do 6250 zł/m2. Większość mieszkań III etapu osiedla dostępnych jest w programie Rodzina na swoim. Klienci mają także możliwość skorzystania z szerokiej oferty programów kredytowych przygotowanych przez Dom Development we współpracy z renomowanymi bankami działającymi w Polsce.
Dom Development zagospodarowuje na wysokości III etapu Miasteczka Regaty odcinek nabrzeża Kanału Żerańskiego, który bezpośrednio przylega do inwestycji. Wszystko po to, aby mieszkańcy osiedla w wolnej chwili mogli spędzić czas na łonie natury i rozkoszować się ciszą i spokojem. Powstaną tam ławeczki do wypoczynku oraz mini pomost.
Osiedle Miasteczko Regaty
Osiedle Miasteczko Regaty na Białołęce to jedna z pierwszych inwestycji mieszkaniowych realizowanych w tym rejonie. Dom Development zaprojektował i wybudował osiedle o kameralnej i niskiej zabudowie, położone w sąsiedztwie terenów leśnych, Kanału Żerańskiego. W pobliżu znajdują się tereny rekreacyjne, do których prowadzą malownicze trasy wycieczkowe. Dzięki tym walorom mieszkania na osiedlu Miasteczko Regaty są doskonałą propozycją dla osób poszukujących spokoju, możliwości różnych form odpoczynku i obcowania z przyrodą.
Cała inwestycja obejmuje 3-piętrowe budynki wielorodzinne oraz 88 domów jednorodzinnych w zabudowie szeregowej i bliźniaczej. W części mieszkaniowej powstanie łącznie 1 259 lokali o średniej powierzchni 55,48m2, 599 miejsc postojowych naziemnych oraz 755 miejsc w garażach podziemnych.
poniedziałek, 5 października 2009
Życie z (nie)daleka od miasta
Kiedyś szczytem marzeń było wyrwanie się z rodzinnej miejscowości byle dalej, byle szybciej, byle w stronę „cywilizacji”. Największe miasta przeżywały prawdziwe oblężenie młodych ludzi spragnionych szybkiego życia w miejskiej dżungli. Coś się jednak zaczęło zmieniać. Ci sami młodzi i dynamiczni coraz częściej szukają spokoju na peryferiach aglomeracji.
Trudno oszacować, która tendencja jest bardziej popularna – mieszkanie w centrum miasta czy domek z ogródkiem na obrzeżach. Obydwa rozwiązania mają swoich zwolenników, jak i zagorzałych przeciwników. Najbardziej spektakularnym przykładem jest tutaj stolica i jej okolice. To bowiem w Piasecznie, Pruszkowie, Radzyminie, Konstancinie, Józefosławiu – na potęgę budują się nowe osiedla zamieszkiwane przez osoby zmęczone tempem życia Warszawy.
Trafiają do nas klienci, którzy na co dzień pracują w stolicy, ale wieczorami mają ochotę zrelaksować się w ogrodzie, a rano posłuchać ćwierkających za oknem ptaków – potwierdza Katarzyna Zielińska, specjalista ds. reklamy Marma Polskie Folie – inwestora Osiedla z Gwiazdami w Józefosławiu, położonym 16 km od Warszawy – Życie w nieustannym hałasie aglomeracji z widokiem na zakorkowane ulice w końcu może zacząć przeszkadzać – dodaje.
To tylko jeden z wielu argumentów jaki przytaczają wielbiciele mieszkań na przedmieściach. Nie bez znaczenia jest również różnica cen. Niejednokrotnie mieszkania w stolicy są o kilka tysięcy droższe niż te na obrzeżach miasta i nawet jeżeli weźmiemy pod uwagę koszty dojazdów może się okazać, że zamieszkanie poza najpopularniejszą strefą jest zdecydowanie bardziej opłacalne. A tu już trudno o dyskusję – rachunek ekonomiczny mówi sam za siebie.
Trudno oszacować, która tendencja jest bardziej popularna – mieszkanie w centrum miasta czy domek z ogródkiem na obrzeżach. Obydwa rozwiązania mają swoich zwolenników, jak i zagorzałych przeciwników. Najbardziej spektakularnym przykładem jest tutaj stolica i jej okolice. To bowiem w Piasecznie, Pruszkowie, Radzyminie, Konstancinie, Józefosławiu – na potęgę budują się nowe osiedla zamieszkiwane przez osoby zmęczone tempem życia Warszawy.
Trafiają do nas klienci, którzy na co dzień pracują w stolicy, ale wieczorami mają ochotę zrelaksować się w ogrodzie, a rano posłuchać ćwierkających za oknem ptaków – potwierdza Katarzyna Zielińska, specjalista ds. reklamy Marma Polskie Folie – inwestora Osiedla z Gwiazdami w Józefosławiu, położonym 16 km od Warszawy – Życie w nieustannym hałasie aglomeracji z widokiem na zakorkowane ulice w końcu może zacząć przeszkadzać – dodaje.
To tylko jeden z wielu argumentów jaki przytaczają wielbiciele mieszkań na przedmieściach. Nie bez znaczenia jest również różnica cen. Niejednokrotnie mieszkania w stolicy są o kilka tysięcy droższe niż te na obrzeżach miasta i nawet jeżeli weźmiemy pod uwagę koszty dojazdów może się okazać, że zamieszkanie poza najpopularniejszą strefą jest zdecydowanie bardziej opłacalne. A tu już trudno o dyskusję – rachunek ekonomiczny mówi sam za siebie.
Więcej mieszkań w programie Rodzina na Swoim
Od 1 października zmianie uległa górna granica ceny metra kwadratowego w programie Rodzina na Swoim. Kwota pozwalająca na dofinansowanie 50% odsetek od kredytu wzrosła w Krakowie o ponad 700 zł. Wojewoda ustalił granicę ceny metra kwadratowego na 6055 zł.
Kraków od początku istnienia programu Rodzina na Swoim, czyli od 2006 roku, miał najniższe maksymalne stawki co powodowało, że tylko nieliczne mieszkania z rynku pierwotnego można było zakupić przy dofinansowaniu Skarbu Państwa. Różnica w porównaniu z innymi miastami przekraczała 2000 zł.
Podniesienie maksymalnej ceny za metr kwadratowy nieruchomości dostępnych w programie Rodzina na swoim to doskonała wiadomość dla krakowian pragnących kupić nowe mieszkania. Ludzie do tej pory rezygnowali z zakupu mieszkań od deweloperów ze względu na ograniczoną ofertę lokali kwalifikujących się do rządowego programu. Woleli nabywać nieruchomości z rynku wtórnego, by uzyskać pomoc przy ich spłacie. Teraz dzięki zmianom wprowadzonym przez Wojewodę prawie wszystkie budowane przez nas mieszkania będzie można sfinansować kredytem preferencyjnym. To ogromny przełom zważywszy na to, że do tej pory zaledwie ok. 9% wszystkich inwestycji powstających w Krakowie było dostępne na tak korzystnych warunkach – mówi Bartłomiej Rzepa, Prezes Wawel Service.
Zainteresowanie programem wciąż rośnie. Deweloperzy stawiają na tańsze inwestycje, a do programu przyłączają się kolejne instytucje finansowe, co przekłada się na łatwiejszy dostęp do kredytów preferencyjnych. Jeśli Rodzina na Swoim będzie rozwijać się dalej w tak szybkim tempie istnieje możliwość, że tańsze mieszkania, spełniające wymogi rządowej inicjatywy, zaleją rynek krakowskich nieruchomości. Poprawi to koniunkturę w branży deweloperskiej oraz przyniesie ogromne korzyści dla kupujących.
Kraków od początku istnienia programu Rodzina na Swoim, czyli od 2006 roku, miał najniższe maksymalne stawki co powodowało, że tylko nieliczne mieszkania z rynku pierwotnego można było zakupić przy dofinansowaniu Skarbu Państwa. Różnica w porównaniu z innymi miastami przekraczała 2000 zł.
Podniesienie maksymalnej ceny za metr kwadratowy nieruchomości dostępnych w programie Rodzina na swoim to doskonała wiadomość dla krakowian pragnących kupić nowe mieszkania. Ludzie do tej pory rezygnowali z zakupu mieszkań od deweloperów ze względu na ograniczoną ofertę lokali kwalifikujących się do rządowego programu. Woleli nabywać nieruchomości z rynku wtórnego, by uzyskać pomoc przy ich spłacie. Teraz dzięki zmianom wprowadzonym przez Wojewodę prawie wszystkie budowane przez nas mieszkania będzie można sfinansować kredytem preferencyjnym. To ogromny przełom zważywszy na to, że do tej pory zaledwie ok. 9% wszystkich inwestycji powstających w Krakowie było dostępne na tak korzystnych warunkach – mówi Bartłomiej Rzepa, Prezes Wawel Service.
Zainteresowanie programem wciąż rośnie. Deweloperzy stawiają na tańsze inwestycje, a do programu przyłączają się kolejne instytucje finansowe, co przekłada się na łatwiejszy dostęp do kredytów preferencyjnych. Jeśli Rodzina na Swoim będzie rozwijać się dalej w tak szybkim tempie istnieje możliwość, że tańsze mieszkania, spełniające wymogi rządowej inicjatywy, zaleją rynek krakowskich nieruchomości. Poprawi to koniunkturę w branży deweloperskiej oraz przyniesie ogromne korzyści dla kupujących.
Etykiety:
bartłomiej rzepa,
cena m2,
deweloper,
kraków,
mieszkanie,
nieruchomości,
rodzina na swoim,
wawel service
sobota, 3 października 2009
2010 rokiem niedoboru mieszkań
Jak wygląda rynek nieruchomości obecnie? Całkiem nieźle, zwłaszcza, że wspierany jest rządowym programem Rodzina na swoim. Analitycy przewidują nawet, że liczyć się należy z niedoborem mieszkań.
Czyżby rzeczywiście wkrótce mieszkań miało zabraknąć? To całkiem prawdopodobne, zważywszy na fakt, że już teraz na rynku pozostały jedynie przebrane oferty. Rządowe wsparcie w postaci ośmioletnich dopłat do kredytów zachęciło osoby pozbawione własnego lokum do podjęcia życiowej decyzji, jaką bez wątpienia jest zakup mieszkania. To spowodowało, że na skutek ogromnej popularności "Rodziny na swoim", w pierwszej kolejności nabywców znalazły lokale spełniające wymogi programu, tj. mieszczące się w ustawowo określonym limicie cenowym, o powierzchni nieprzekraczającej 75 m2.
A wcześniej? Jeszcze kilka miesięcy temu taka sytuacja byłaby wymarzona dla dewelopera. Objawiony nieoczekiwanie kryzys zdecydowanie zniechęcił zarówno potencjalnych nabywców, jak i udzielające kredytów banki. Zaostrzone wymagania stawiane kredytobiorcom oraz niepewność połączona z niestabilnością gospodarczą w kraju spowodowały ostre wyhamowanie akcji kredytowej. Zabrakło nabywców, a sprzedaż nieruchomości na kilka miesięcy niemal całkowicie zamarła. Deweloperzy robili wszystko, by przyciągnąć klienta promocjami. Częściowo się udało, ale to raczej wynik zdecydowanej obniżki cen, dzięki czemu znaczny odsetek mieszkań zmieścił się w limitach "Rodziny na swoim".
Sukces tego programu pozwala nawet założyć scenariusz niedoboru podaży w 2010 roku. Takie wnioski łatwo nasuwają się po lekturze raportu pt. "Rynek mieszkaniowy w Polsce", sporządzonego przez firmę doradzającą deweloperom i inwestorom działającym na rynku mieszkaniowym, Reas. Wynika z niego, że niedobór mieszkań jest wysoce prawdopodobny, gdyż trudno się spodziewać, by w najbliższym czasie banki istotnie zmieniły swoją politykę w stosunku do deweloperów. W rezultacie liczyć można jedynie na zakończenie realizowanych obecnie inwestycji. Do tego uwzględnić trzeba brak nowych zleceń, na skutek czego część firm budowlanych zredukuje zatrudnienie, podobnie jak producenci niektórych materiałów budowlanych. I choć analitycy przekonują, że najgorsze już za nami, przedłużający się okres zredukowanej aktywności może utrudniać odbudowę potencjału wykonawczego i produkcyjnego, kiedy powróci dobra koniunktura.
Tymczasem sprzedaż wyraźnie rośnie, zwłaszcza jeśli porównać wyniki II kwartału 2009 r. z dwoma poprzednimi. Nie należy więc dziwić się prognozom, zwracającym uwagę na możliwość powstania niewielkiej nadwyżki podaży nad popytem. To o tyle realne, że jak wynika z raportu, na koniec II półrocza 2009 łączna wielkość oferty w sześciu miastach (Warszawa, Kraków, Wrocław, Trójmiasto, Poznań i Łódź) wynosiła ok. 31 tys. mieszkań, z czego ok. 7 tys. stanowiły mieszkania gotowe niesprzedane. A przecież wyniki sprzedaży w drugiej połowie roku mają być jeszcze lepsze.
Czyżby rzeczywiście wkrótce mieszkań miało zabraknąć? To całkiem prawdopodobne, zważywszy na fakt, że już teraz na rynku pozostały jedynie przebrane oferty. Rządowe wsparcie w postaci ośmioletnich dopłat do kredytów zachęciło osoby pozbawione własnego lokum do podjęcia życiowej decyzji, jaką bez wątpienia jest zakup mieszkania. To spowodowało, że na skutek ogromnej popularności "Rodziny na swoim", w pierwszej kolejności nabywców znalazły lokale spełniające wymogi programu, tj. mieszczące się w ustawowo określonym limicie cenowym, o powierzchni nieprzekraczającej 75 m2.
A wcześniej? Jeszcze kilka miesięcy temu taka sytuacja byłaby wymarzona dla dewelopera. Objawiony nieoczekiwanie kryzys zdecydowanie zniechęcił zarówno potencjalnych nabywców, jak i udzielające kredytów banki. Zaostrzone wymagania stawiane kredytobiorcom oraz niepewność połączona z niestabilnością gospodarczą w kraju spowodowały ostre wyhamowanie akcji kredytowej. Zabrakło nabywców, a sprzedaż nieruchomości na kilka miesięcy niemal całkowicie zamarła. Deweloperzy robili wszystko, by przyciągnąć klienta promocjami. Częściowo się udało, ale to raczej wynik zdecydowanej obniżki cen, dzięki czemu znaczny odsetek mieszkań zmieścił się w limitach "Rodziny na swoim".
Sukces tego programu pozwala nawet założyć scenariusz niedoboru podaży w 2010 roku. Takie wnioski łatwo nasuwają się po lekturze raportu pt. "Rynek mieszkaniowy w Polsce", sporządzonego przez firmę doradzającą deweloperom i inwestorom działającym na rynku mieszkaniowym, Reas. Wynika z niego, że niedobór mieszkań jest wysoce prawdopodobny, gdyż trudno się spodziewać, by w najbliższym czasie banki istotnie zmieniły swoją politykę w stosunku do deweloperów. W rezultacie liczyć można jedynie na zakończenie realizowanych obecnie inwestycji. Do tego uwzględnić trzeba brak nowych zleceń, na skutek czego część firm budowlanych zredukuje zatrudnienie, podobnie jak producenci niektórych materiałów budowlanych. I choć analitycy przekonują, że najgorsze już za nami, przedłużający się okres zredukowanej aktywności może utrudniać odbudowę potencjału wykonawczego i produkcyjnego, kiedy powróci dobra koniunktura.
Tymczasem sprzedaż wyraźnie rośnie, zwłaszcza jeśli porównać wyniki II kwartału 2009 r. z dwoma poprzednimi. Nie należy więc dziwić się prognozom, zwracającym uwagę na możliwość powstania niewielkiej nadwyżki podaży nad popytem. To o tyle realne, że jak wynika z raportu, na koniec II półrocza 2009 łączna wielkość oferty w sześciu miastach (Warszawa, Kraków, Wrocław, Trójmiasto, Poznań i Łódź) wynosiła ok. 31 tys. mieszkań, z czego ok. 7 tys. stanowiły mieszkania gotowe niesprzedane. A przecież wyniki sprzedaży w drugiej połowie roku mają być jeszcze lepsze.
czwartek, 17 września 2009
Osiedle z gwiazdami
Zakup mieszkania to jedna z najdroższych inwestycji w naszym życiu. Niezależnie od tego czy zamierzamy nabyć wymarzone cztery kąty czy jedynie korzystnie ulokować nasze pieniądze – należy dobrze rozeznać się w gąszczu ofert i gruntownie przemyśleć decyzję. Za pomocą Internetu można dziś znaleźć wszystko, nawet pracę czy żonę. Dlaczego nie poszukać więc mieszkania?
Niewątpliwą zaletą Internetu jest jego nieograniczony zasięg. Nie ruszając się z własnego fotela możemy przyjrzeć się mieszaniom z najdalszych zakątków kraju czy świata. W sieci funkcjonuje wiele wyszukiwarek umożliwiających rozeznanie się w ofertach mieszkań, od nich też warto zacząć poszukiwania. Należy się jednak liczyć z dużym poziomem ogólności tego typu opracowań.
Po bardziej szczegółowe informacje powinniśmy sięgnąć do stron internetowych konkretnych inwestycji. Oferty deweloperów są zazwyczaj kompletnym źródłem informacji dotyczącym rozkładu mieszkań, infrastruktury osiedla, standardu budynku czy ceny za metr kwadratowy. Stwarza to doskonałą okazję do porównania naszych marzeń z zasobnością portfela. Możemy się przyjrzeć ofertom zwracając uwagę na lokalizację, metraż i standard. Dzięki temu sprecyzujemy nasze oczekiwania i wybierzemy kilka ofert, które najlepiej na nie odpowiadają.
Trzeba jednak mieć świadomość, że deweloperzy ścigają się w reklamach swoich inwestycji, które zawsze są NAJ. My natomiast powinniśmy spojrzeć na nie trzeźwym okiem i dobrze zapoznać się z proponowaną ofertą i jej realizacją. Zazwyczaj wszelkie niedostatki widoczne są dopiero po wnikliwym obejrzeniu mieszkania. Dlatego już na etapie rozważania oferty warto udać się do biura sprzedaży i poprosić o umożliwienie wstępu do mieszkania, oczywiście pod warunkiem, że takowe już zostało wybudowane.
- Kwestia wygody naszych klientów zdecydowała o tym, że podjęliśmy decyzję o stworzeniu biura sprzedaży również na terenie osiedla – mówi Katarzyna Zielińska, specjalista ds. reklamy Marma Polskie Folie – inwestora Osiedla z Gwiazdami w podwarszawskim Józefosławiu. – Dzięki temu klienci nie muszą jeździć między biurem sprzedaży w Warszawie a potencjalnym mieszkaniem w Józefosławiu.
A o tym, że warto zobaczyć tzw. mieszkania pokazowe, nie trzeba nikogo przekonywać. Dzięki temu łatwiej zwizualizować sobie to, jak wymarzone lokum może wyglądać i czy na pewno jest to dobry wybór.
Takiej możliwości nie daje nam, niestety, zakup mieszkania w dopiero powstającym budynku. Decydując się na nie, ryzykujemy nie tylko nieprzewidziane usterki i uchybienia, lecz także wiarygodność inwestora. Gotowy budynek może znacznie odbiegać od założeń projektu, niewykluczone są opóźnienia w terminie, a w najgorszym wypadku nawet upadek dewelopera. Kupno gotowego mieszkania jest więc nie tylko pewniejsze, lecz także dużo mniej stresujące. Warto dobrze przemyśleć naszą decyzję, nierzadko jest to bowiem zakup na całe życie.
Niewątpliwą zaletą Internetu jest jego nieograniczony zasięg. Nie ruszając się z własnego fotela możemy przyjrzeć się mieszaniom z najdalszych zakątków kraju czy świata. W sieci funkcjonuje wiele wyszukiwarek umożliwiających rozeznanie się w ofertach mieszkań, od nich też warto zacząć poszukiwania. Należy się jednak liczyć z dużym poziomem ogólności tego typu opracowań.
Po bardziej szczegółowe informacje powinniśmy sięgnąć do stron internetowych konkretnych inwestycji. Oferty deweloperów są zazwyczaj kompletnym źródłem informacji dotyczącym rozkładu mieszkań, infrastruktury osiedla, standardu budynku czy ceny za metr kwadratowy. Stwarza to doskonałą okazję do porównania naszych marzeń z zasobnością portfela. Możemy się przyjrzeć ofertom zwracając uwagę na lokalizację, metraż i standard. Dzięki temu sprecyzujemy nasze oczekiwania i wybierzemy kilka ofert, które najlepiej na nie odpowiadają.
Trzeba jednak mieć świadomość, że deweloperzy ścigają się w reklamach swoich inwestycji, które zawsze są NAJ. My natomiast powinniśmy spojrzeć na nie trzeźwym okiem i dobrze zapoznać się z proponowaną ofertą i jej realizacją. Zazwyczaj wszelkie niedostatki widoczne są dopiero po wnikliwym obejrzeniu mieszkania. Dlatego już na etapie rozważania oferty warto udać się do biura sprzedaży i poprosić o umożliwienie wstępu do mieszkania, oczywiście pod warunkiem, że takowe już zostało wybudowane.- Kwestia wygody naszych klientów zdecydowała o tym, że podjęliśmy decyzję o stworzeniu biura sprzedaży również na terenie osiedla – mówi Katarzyna Zielińska, specjalista ds. reklamy Marma Polskie Folie – inwestora Osiedla z Gwiazdami w podwarszawskim Józefosławiu. – Dzięki temu klienci nie muszą jeździć między biurem sprzedaży w Warszawie a potencjalnym mieszkaniem w Józefosławiu.
A o tym, że warto zobaczyć tzw. mieszkania pokazowe, nie trzeba nikogo przekonywać. Dzięki temu łatwiej zwizualizować sobie to, jak wymarzone lokum może wyglądać i czy na pewno jest to dobry wybór.
Takiej możliwości nie daje nam, niestety, zakup mieszkania w dopiero powstającym budynku. Decydując się na nie, ryzykujemy nie tylko nieprzewidziane usterki i uchybienia, lecz także wiarygodność inwestora. Gotowy budynek może znacznie odbiegać od założeń projektu, niewykluczone są opóźnienia w terminie, a w najgorszym wypadku nawet upadek dewelopera. Kupno gotowego mieszkania jest więc nie tylko pewniejsze, lecz także dużo mniej stresujące. Warto dobrze przemyśleć naszą decyzję, nierzadko jest to bowiem zakup na całe życie.
środa, 2 września 2009
Moda na Krowodrze
Kraków bez wątpienia jest miastem magicznym. Mieszkanie właśnie w nim daje niespotykane wrażenia. Urokliwe jest nie tylko centrum miasta z XIII wiecznym Rynkiem i Wzgórze Wawelskie, ale także liczne parki krajobrazowe i tereny rekreacyjne. Do takich miejsc zalicza się dzielnica Krowodrza, która cieszy się ostatnio coraz większą popularnością.Krowodrza to północno-zachodnia część Krakowa w odległości 2,5 km od Rynku Głównego i 2,0 km od Dworca Głównego. Atrakcyjność tego rejonu wynika z bliskości ścisłego centrum miasta, dobrej dostępności komunikacyjnej, zarówno dla zmotoryzowanych jak i korzystających z transportu publicznego, czy rozbudowanej infrastruktury handlowo – usługowej. Dlatego w ciągu ostatnich lat Krowodrza stała się jednym z najatrakcyjniejszych rejonów Grodu Kraka, co dostrzegli zarówno deweloperzy lokujący w tym rejonie swoje inwestycje jak i klienci kupujący mieszkania.
Odrobina historii
W roku 1220 biskup krakowski nadał wieś biskupią zwaną Crovodra braciom Szpitalnikom. Od tego czasu stanowiła cześć uposażenia konwentu św. Ducha w Krakowie. 5 czerwca 1257 roku Bolesław Wstydliwy przywilejem lokacyjnym nadał ją Krakowowi. Nazwa Crovodra funkcjonowała aż do XV wieku kiedy to na dobre utrwaliła się nazwa Krowodrza - czyli miejsce, w którym po uboju odbywało się skórowanie krów. Dzielnica weszła w skład tzw. Biskupiego i właśnie tam najprawdopodobniej krakowscy biskupi mieli swój letni dwór. Przez lata toczyły się ustawiczne spory pomiędzy Krakowem, a duchowieństwem o jurysdykcję. W 1838 r. w ramach nowego podziału administracyjnego Krowodrza posiadająca status jurydyki duchownej została włączona do Rzeczypospolitej Krakowskiej, a 1 kwietnia 1910 roku Krowodrza do miasta Krakowa. Z biegiem lat rejon początkowo pełen łąk, pól uprawnych i folwarków stawał się coraz bardziej uprzemysłowioną częścią miasta. Po wojnie rozwijała się jako dzielnica wielkomiejska ze względu na nowe plany zagospodarowania przestrzennego miasta. W 1954 roku zlikwidowano dzielnice katastralne, miasto podzielono na 6 dzielnic, włączając Krowodrzę do dzielnicy Kleparz. Następne lata przynosiły kolejne podziały administracyjne. Ostatecznie w roku 1991 Kraków został podzielony na 18 dzielnic. Na mocy tego podziału większość historycznej Krowodrzy została włączona do dzielnicy V, a pozostała cześć oddzielona linią kolejową utworzyła wraz z Prądnikiem Białym dzielnicę IV.
Krowodrza dziśDzięki rozwojowi gospodarczemu i przestrzennemu Krowodrza stała się cenioną lokalizacją. Jest zaliczana do bezpiecznych i spokojnych części miasta . W rejonie tym nie tylko znajdują się budynki mieszkalne, ale także i sporo terów zielonych, gdzie chętnie wypoczywają okoliczni mieszkańcy. Można udać się tam na rodzinny spacer, pouprawiać sport lub po prostu posiedzieć wśród zieleni. Dzielnica ta charakteryzuje się też bardzo dobrą komunikacją, gwarantującą możliwość szybkiego dotarcia zarówno do centrum miasta, jak i tras wylotowych takich jak obwodnica, autostrada A-4 i trasa E-7 w kierunku Warszawy.
Zważając na te wszystkie zalety firma Wawel Service wybrała właśnie to miejsce dla swojego apartamentowca. Został on zlokalizowany przy ul. Pod Fortem.
"Projekt powstał z myślą o nowoczesnych i modnych klientach. Charakteryzuje się ciekawą formą architektoniczną, funkcjonalnie zaprojektowanymi wnętrzami oraz nowoczesną technologią wykonania. Znajdą się w nim zarówno mieszkania o podwyższonym standardzie z układem zaproponowanym przez architektów jak i luksusowe penthousy na górnych kondygnacjach, w których układ pomieszczeń wykreują ich właściciele" - mówi Bartłomiej Rzepa, Prezes firmy Wawel Service.
Ulica Pod Fortem będąca przecznicą z ul. Łokietka to spokojny zakątek położony w pobliżu centralnej części miasta, w obszarze wyznaczonym ulicami Łokietka, Wybickiego oraz linią kolejową od strony południowej. Kilkaset metrów dalej na północ, za ulicą Wybickiego rozpoczyna się Krowodrza Górka, dawne osiedle XXX - lecia z pełną rozmachu i przestrzeni zabudową z drugiej połowy lat 70-tych. Elewacje wszystkich pobliskich budynków są obecnie sukcesywnie odnawiane, przez co zdecydowanie poprawia się estetyka całej okolicy. Rozwinięta infrastruktura miejska wzdłuż ulic Wybickiego, Wrocławskiej, oraz dalej w stronę centrum miasta, pełna sklepów, aptek, punktów usługowych i gastronomicznych pozwala sprawnie i szybko załatwić codzienne sprawy.
"Nasza inwestycja cieszy się popularnością nie tylko ze względu na niewielką odległość od centrum, ale także i interesujące otoczenie. W niedalekim sąsiedztwie apartamentowca znajduje się malowniczy Park Wyspiańskiego, a także teren zielony zagospodarowany ogródkami działkowymi gdzie jeszcze w latach 50. ubiegłego stulecia znajdował się Fort Krowodrza - jeden z elementów fortyfikacji Twierdzy Kraków, stworzonego przed I wojną światową przez Austriaków systemu obronnego miasta, a tuż za nim rozległy teren rekreacyjny z boiskiem sportowym i sztucznym wzniesieniem przygotowanym szczególnie dla miłośników sportów zimowych." – mówi Rzepa.
Kraków - miasto, które upodobali sobie artyści i studenci wciąż się rozwija. Powstają nowe osiedla, bloki, domy. Każdy poszukując swojego miejsca wybiera najbardziej dogodną dla siebie lokalizację. Jak widać ostatnio wzrasta moda na Krowodrzę. Czy słusznie? Najlepiej przekonać się o tym samemu wybierając się w te rejony na spacer, a może ulegniemy urokowi i postanowimy nabyć własne „cztery kąty” właśnie tam.
Etykiety:
bartłomiej rzepa,
deweloper,
dzielnica,
fort krowodrza,
kraków,
krowodrze,
miasto,
wawel service
sobota, 4 października 2008
Wyposażone mieszkania z rynku pierwotnego
Kolejny deweloper oferuje wyposażenie swoich mieszkań. Tym razem jest to szwedzka firma Reinhold, obecna na polskim rynku od 2005 roku. Każdy z jej klientów ma do wyboru kilka opcji, z których każda czyni jego mieszkanie wyjątkowym.
Koncepcja wyposażania wnętrz zrodziła się z przekonania, że lokalizacja, choćby najlepsza, to jeszcze nie wszystko. Trzeba zaoferować klientowi coś więcej, także aby wyróżnić się od konkurencji na rynku. Tym bardziej wymagającemu klientowi, bo inwestycje firmy Reinhold zlokalizowane są w najlepszych częściach miasta Wrocławia- przy ulicach Terenowej, Karpackiej czy Przyjaźni.
Zacznijmy od kuchni, która jak wiadomo, jest jednym z najważniejszych miejsc w domu. Według Reinhold, to miejsce musi być wyjątkowe: zadbane, czyste i funkcjonalne, a zarazem estetyczne i dobrze wyposażone. Deweloper proponuje darmowy pakiet „Ze smakiem”: najwyższej jakości meble kuchenne ze stylowym oświetleniem oraz niezbędny sprzęt AGD. Aby całość była zarazem estetyczna i funkcjonalna, w pakiet włączony jest również profesjonalny projekt zagospodarowania wnętrza.
Kolejna opcja to wykończenie mieszkalnej części lokalu. Do wyboru pozostają trzy pakiety, różniące się między sobą stylem. Każdy z nich, podobnie jak w przypadku kuchni, zawiera możliwość zaprojektowania wyglądu wnętrza zgodnie z wskazówkami klienta przez profesjonalistę.
Pakiet Orange: słoneczny pomarańcz
Miłośnicy stylu tradycyjnego, opartego na naturalnych materiałach takich jak drewno i wiklina z pewnością docenią pakiet Orange. Wyjątkowo ciepła nuta kolorystyczna tworzy niepowtarzalny nastrój subtelnej elegancji. Przyjemne dla oka, kojące kolory ziemi – zmysłowe beże i brązy, umbra i siena – łączą się w harmonijną całość. Jej dopełnieniem są dobrane z wielką dbałością o szczegóły materiały wykończeniowe o zachęcającym wyglądzie i miłej w dotyku fakturze. Miejsce urządzone w tej konwencji staje się bezpiecznym azylem, które nawet nocą przekazuje nam zaklęte w sobie promienie zachodzącego słońca.
Pakiet Brown: głęboki brąz
Dyskretne oświetlenie wydobywa z wnętrza utrzymanego w stylu Brown to, co w nim najważniejsze: niepowtarzalny klimat, bezpretensjonalną aurę prostoty. Pakiet Brown, zaprojektowany z myślą o indywidualnościach dynamicznych, które cenią sobie minimalizm i swobodnie czują się we wnętrzach stonowanych, to jedyna w swoim rodzaju oferta. Perfekcyjne skojarzenie głębokiego wenge z ciepłymi beżami oraz uniwersalną bielą daje atmosferę idealnie odpowiadającą osobom twórczym, słowem: atmosferę sprzyjającą rozwinięciu skrzydeł. Pakiet Brown to wnętrza niezbyt absorbujące uwagę, jednak niepozwalające przejść koło siebie obojętnie. Nic dziwnego, że starożytni greccy filozofowie określali takie rozwiązanie mianem „złotego środka”. Reinhold nazwał je „Brown”.
Pakiet White: krystaliczna biel
Trzecia z propozycji stylistycznych dewelopera to silny charakter oparty na kontrastach. Przeznaczony przede wszystkim dla osób świadomych własnej wartości, które cechuje bezkompromisowość i ponadprzeciętna motywacja w dążeniu do obranego celu. Proste formy to wyraz zamiłowania do jasnych, klarownych sytuacji, zaś ich zdecydowany rys podkreśla szlachetność całej kompozycji. Tłem jest krystaliczna, niczym nie zmącona biel, otwierająca myślom przestrzeń, na jaką zasługują. Nic dodać, nic ująć – to komfortowy minimalizm w najlepszym wydaniu.
Bezpłatne aranżacje lokali i darmowe umeblowanie to oferta rzeczywiście wyjątkowa, pozytywnie wyróżniająca się na polskim rynku. Pytanie tylko, czy wpłynie na wzrost sprzedaży oferowanych lokali inwestycji Reinhold we Wrocławiu? Czy tego oczekuje rynek? Czy taka oferta pozwoli na utrzymanie cen mieszkań?
Koncepcja wyposażania wnętrz zrodziła się z przekonania, że lokalizacja, choćby najlepsza, to jeszcze nie wszystko. Trzeba zaoferować klientowi coś więcej, także aby wyróżnić się od konkurencji na rynku. Tym bardziej wymagającemu klientowi, bo inwestycje firmy Reinhold zlokalizowane są w najlepszych częściach miasta Wrocławia- przy ulicach Terenowej, Karpackiej czy Przyjaźni.
Zacznijmy od kuchni, która jak wiadomo, jest jednym z najważniejszych miejsc w domu. Według Reinhold, to miejsce musi być wyjątkowe: zadbane, czyste i funkcjonalne, a zarazem estetyczne i dobrze wyposażone. Deweloper proponuje darmowy pakiet „Ze smakiem”: najwyższej jakości meble kuchenne ze stylowym oświetleniem oraz niezbędny sprzęt AGD. Aby całość była zarazem estetyczna i funkcjonalna, w pakiet włączony jest również profesjonalny projekt zagospodarowania wnętrza.Kolejna opcja to wykończenie mieszkalnej części lokalu. Do wyboru pozostają trzy pakiety, różniące się między sobą stylem. Każdy z nich, podobnie jak w przypadku kuchni, zawiera możliwość zaprojektowania wyglądu wnętrza zgodnie z wskazówkami klienta przez profesjonalistę.
Pakiet Orange: słoneczny pomarańczMiłośnicy stylu tradycyjnego, opartego na naturalnych materiałach takich jak drewno i wiklina z pewnością docenią pakiet Orange. Wyjątkowo ciepła nuta kolorystyczna tworzy niepowtarzalny nastrój subtelnej elegancji. Przyjemne dla oka, kojące kolory ziemi – zmysłowe beże i brązy, umbra i siena – łączą się w harmonijną całość. Jej dopełnieniem są dobrane z wielką dbałością o szczegóły materiały wykończeniowe o zachęcającym wyglądzie i miłej w dotyku fakturze. Miejsce urządzone w tej konwencji staje się bezpiecznym azylem, które nawet nocą przekazuje nam zaklęte w sobie promienie zachodzącego słońca.
Pakiet Brown: głęboki brązDyskretne oświetlenie wydobywa z wnętrza utrzymanego w stylu Brown to, co w nim najważniejsze: niepowtarzalny klimat, bezpretensjonalną aurę prostoty. Pakiet Brown, zaprojektowany z myślą o indywidualnościach dynamicznych, które cenią sobie minimalizm i swobodnie czują się we wnętrzach stonowanych, to jedyna w swoim rodzaju oferta. Perfekcyjne skojarzenie głębokiego wenge z ciepłymi beżami oraz uniwersalną bielą daje atmosferę idealnie odpowiadającą osobom twórczym, słowem: atmosferę sprzyjającą rozwinięciu skrzydeł. Pakiet Brown to wnętrza niezbyt absorbujące uwagę, jednak niepozwalające przejść koło siebie obojętnie. Nic dziwnego, że starożytni greccy filozofowie określali takie rozwiązanie mianem „złotego środka”. Reinhold nazwał je „Brown”.
Pakiet White: krystaliczna bielTrzecia z propozycji stylistycznych dewelopera to silny charakter oparty na kontrastach. Przeznaczony przede wszystkim dla osób świadomych własnej wartości, które cechuje bezkompromisowość i ponadprzeciętna motywacja w dążeniu do obranego celu. Proste formy to wyraz zamiłowania do jasnych, klarownych sytuacji, zaś ich zdecydowany rys podkreśla szlachetność całej kompozycji. Tłem jest krystaliczna, niczym nie zmącona biel, otwierająca myślom przestrzeń, na jaką zasługują. Nic dodać, nic ująć – to komfortowy minimalizm w najlepszym wydaniu.
Bezpłatne aranżacje lokali i darmowe umeblowanie to oferta rzeczywiście wyjątkowa, pozytywnie wyróżniająca się na polskim rynku. Pytanie tylko, czy wpłynie na wzrost sprzedaży oferowanych lokali inwestycji Reinhold we Wrocławiu? Czy tego oczekuje rynek? Czy taka oferta pozwoli na utrzymanie cen mieszkań?
piątek, 15 sierpnia 2008
Świadectwa energetyczne jako wabik na klientów
Zgodnie z właśnie nowelizowanym Prawem budowlanym, od stycznia 2009 roku każdy kupujący czy też wynajmujący budynek lub mieszkanie będzie musiał uzyskać informację o jego standardzie energetycznym. W praktyce oznacza to, że przy sprzedaży nowego mieszkania czy domu będzie konieczny dokument zaświadczający, jakie jest zużycie energii w danej nieruchomości, określone na podstawie przyznanej klasy energetycznej budynku. I właśnie ten parametr będzie miał prawdopodobnie największy wpływ na cenę nieruchomości.
Zasadniczym celem wprowadzanych także w Polsce świadectw energetycznych ma być poprawa jakości energetycznej budynków, a co za tym idzie obniżenie zużycia energii związanej z ich użytkowaniem. Znając przyszłe koszty eksploatacji domu czy mieszkania łatwiejsza będzie z pewnością decyzja o zainwestowaniu w taką nieruchomość.
Warto tutaj wspomnieć, że aby uzyskać najlepszą klasę energetyczną budynku, trzeba myśleć kompleksowo o rozwiązaniach technologicznych zastosowanych w danej inwestycji. A niestety coraz więcej deweloperów w swoich przekazach reklamowych do klientów przekonuje, że dzięki pojedynczym elementom będą mieli dom w klasie A – najwyższej.
Przykładem prowadzenia takiej promocji jest firma UBM Polska reklamująca osiedle Oaza Kampinos. Jak dowiadujemy się z materiałów PR’owych – proekologiczne rozwiązania będą dodatkowym atutem wyboru przez klientów ich domów jednorodzinnych. Tymi rozwiązaniami są głównie wysokiej jakości okna w drewnianej stolarce z żaluzjami, kamienne parapety czy panele słoneczne. Nie wiem, jaki wpływ mają kamienne parapety na obniżenie zużycia energii podczas eksploatacji domu i czy rzeczywiście podwyższą klasę energetyczną budynku. Ale deweloper przekonuje nas, że projektując osiedle Oaza Kampinos skupił się na tym, by projekt ten cechowała zgoda z naturą i ekologiczny punkt widzenia. Co więcej, domy te będą spełniać wszystkie warunki klasy A świadectw energetycznych. Jedyną konkretną informacją, jaką uzyskujemy o zastosowanych rozwiązaniach wpływających na obniżenie zużycia energii, to fakt zastosowania kolektorów słonecznych. Ponoć także opcjonalne budynki będą mogły być zasilane również w ciepło pozyskiwane z pomp ciepła, które mogą także pracować na potrzeby ciepłej wody użytkowej. I to wszystko. A gdzie informacje o rekuperacji, o współczynnikach izolacyjności dachu, fundamentów czy ścian? Jak inwestor zamierza unikać mostków cieplnych? I tak dalej, i tak dalej… Z informacji jakie udało mi się znaleźć w mediach nie ma żadnych konkretów o pozostałych rozwiązaniach.
Zgadzam się ze stwierdzeniem, że certyfikaty energetyczne mają motywować do ograniczenia zużycia energii w istniejących budynkach oraz zachęcać do wybierania energooszczędnych rozwiązań budowlanych. Mają też zwiększać świadomość naszego społeczeństwa w tym zakresie. Jednak wykorzystywanie nośnego reklamowo hasła „energooszczędność” przez deweloperów, to w wielu przypadkach nadużycie i chwyt marketingowy. Tak więc inwestorzy i kupujący – bądźcie czujni i sprawdzajcie wszystkie dane techniczne. Tym bardziej, że za „energooszczędne” domy trzeba płacić wyższą cenę. A czy rzeczywiście będą one energooszczędne – przekonamy się w trakcie ich użytkowania, gdy przyjdą pierwsze rachunki za ogrzewanie i ciepłą wodę.
Zasadniczym celem wprowadzanych także w Polsce świadectw energetycznych ma być poprawa jakości energetycznej budynków, a co za tym idzie obniżenie zużycia energii związanej z ich użytkowaniem. Znając przyszłe koszty eksploatacji domu czy mieszkania łatwiejsza będzie z pewnością decyzja o zainwestowaniu w taką nieruchomość.
Warto tutaj wspomnieć, że aby uzyskać najlepszą klasę energetyczną budynku, trzeba myśleć kompleksowo o rozwiązaniach technologicznych zastosowanych w danej inwestycji. A niestety coraz więcej deweloperów w swoich przekazach reklamowych do klientów przekonuje, że dzięki pojedynczym elementom będą mieli dom w klasie A – najwyższej.
Przykładem prowadzenia takiej promocji jest firma UBM Polska reklamująca osiedle Oaza Kampinos. Jak dowiadujemy się z materiałów PR’owych – proekologiczne rozwiązania będą dodatkowym atutem wyboru przez klientów ich domów jednorodzinnych. Tymi rozwiązaniami są głównie wysokiej jakości okna w drewnianej stolarce z żaluzjami, kamienne parapety czy panele słoneczne. Nie wiem, jaki wpływ mają kamienne parapety na obniżenie zużycia energii podczas eksploatacji domu i czy rzeczywiście podwyższą klasę energetyczną budynku. Ale deweloper przekonuje nas, że projektując osiedle Oaza Kampinos skupił się na tym, by projekt ten cechowała zgoda z naturą i ekologiczny punkt widzenia. Co więcej, domy te będą spełniać wszystkie warunki klasy A świadectw energetycznych. Jedyną konkretną informacją, jaką uzyskujemy o zastosowanych rozwiązaniach wpływających na obniżenie zużycia energii, to fakt zastosowania kolektorów słonecznych. Ponoć także opcjonalne budynki będą mogły być zasilane również w ciepło pozyskiwane z pomp ciepła, które mogą także pracować na potrzeby ciepłej wody użytkowej. I to wszystko. A gdzie informacje o rekuperacji, o współczynnikach izolacyjności dachu, fundamentów czy ścian? Jak inwestor zamierza unikać mostków cieplnych? I tak dalej, i tak dalej… Z informacji jakie udało mi się znaleźć w mediach nie ma żadnych konkretów o pozostałych rozwiązaniach.
Zgadzam się ze stwierdzeniem, że certyfikaty energetyczne mają motywować do ograniczenia zużycia energii w istniejących budynkach oraz zachęcać do wybierania energooszczędnych rozwiązań budowlanych. Mają też zwiększać świadomość naszego społeczeństwa w tym zakresie. Jednak wykorzystywanie nośnego reklamowo hasła „energooszczędność” przez deweloperów, to w wielu przypadkach nadużycie i chwyt marketingowy. Tak więc inwestorzy i kupujący – bądźcie czujni i sprawdzajcie wszystkie dane techniczne. Tym bardziej, że za „energooszczędne” domy trzeba płacić wyższą cenę. A czy rzeczywiście będą one energooszczędne – przekonamy się w trakcie ich użytkowania, gdy przyjdą pierwsze rachunki za ogrzewanie i ciepłą wodę.
wtorek, 12 sierpnia 2008
Mieszkanie pod klucz od J.W.Construction
Tak, tak. Niedawno pisaliśmy, że deweloperzy zaczynają stosować nową politykę sprzedaży mieszkań – na życzenie klienta, za odpowiednią dopłatą wykańczają lokum, jeszcze podczas budowy całego bloku. Pionierami w tym zakresie były firmy Orco i Dom Development. Ale teraz dołączył do nich trzeci gracz – największy polski deweloper, jak sam się określa – firma J.W. Construction. Taką usługę J.W. Construction wprowadziło kilka dni temu – od sierpnia. Jak dla Rzeczpospolitej mówi prezes zarządu Jerzy Zdrzałka, firma stara się konstruować ofertę tak, aby klient znalazł w niej dokładnie to, czego potrzebuje. Deweloper nie zamierza wabić potencjalnych nabywców niepotrzebnymi promocjami w stylu samochód, wyposażenie kuchni czy wycieczka zagraniczna.
Tak więc nowy trend na rynku – mieszkania pod klucz prosto od dewelopera - zatacza coraz szersze kręgi. Na razie u największych graczy na rynku.
Tak więc nowy trend na rynku – mieszkania pod klucz prosto od dewelopera - zatacza coraz szersze kręgi. Na razie u największych graczy na rynku.
Etykiety:
deweloper,
Dom Development,
JW Construction,
mieszkanie pod klucz,
Orco,
sprzedaż mieszkań
czwartek, 31 lipca 2008
Sposoby deweloperów na utrzymanie cen mieszkań
Sprzedaż deweloperów była w II półroczu najniższa od roku. I nawet nie pomagają zwiększone wydatki na reklamy czy dodatkowe bonusy.
Sytuacja na rynku mieszkań to w tej chwili czas klienta. Kuszą nas reklamy i obietnice w nich zawarte. Każdy dodatek mieszkaniowy jest gruby, jak nigdy dotąd. Na klientów czekają gotowe już mieszkania i to w atrakcyjnych lokalizacjach. A klientów jak ostatnio nie było, tak nie ma.
By pobudzić malejący popyt część deweloperów postawiła w tym roku na marketing i reklamę. Niektóre spółki wydały już na ten cel nawet 10 razy więcej niż w roku ubiegłym. Jednak to nie stymuluje wzrostu popytu na oczekiwanym poziomie. Inni deweloperzy postawili na kuszenie klientów dodatkowymi atrakcjami: wycieczkami zagranicznymi, bonami na sprzęt AGD czy meble. Standardem są już bezpłatne miejsca garażowe dodawane do mieszkań.
Niektórzy deweloperzy przekształcają wcześniej planowane inwestycje mieszkaniowe na inwestycje biurowe – tutaj powierzchnie sprzedają się bez problemów. Część deweloperów wstrzymała także realizację kolejnych swoich inwestycji – czekają na powrót klientów. Ostatecznym krokiem jest obniżanie cen za m2 mieszkania, ale z tym wstrzymują się wszyscy. No bo czy niższa cena spowoduje zwiększenie sprzedaży? Historia pokazuje co innego – podobna sytuacja na rynku mieszkaniowym miała już miejsce na początku XXI w. i wtedy obniżki cen nie pomogły w sprzedaży. Tak więc dlatego deweloperzy wstrzymują się z takimi decyzjami i wolą przeczekać ten czas. Na zmniejszanie ceny decydują się tylko podmioty, które mają zagrożoną płynność finansową.
Jaki jest inny sposób na wyróżnienie swojej oferty na rynku i przyciągnięcie klientów do swojej inwestycji?
Od jakiegoś czasu obserwujemy na rynku nowy trend - deweloperzy próbują swoich sił w sprzedaży wykończonych już mieszkań. Jak powiedział dla Rzeczpospolitej Jarosław Szanajca, prezes Dom Development, za 3 lata wykańczanie mieszkań przez deweloperów będzie w Polsce standardem, tak jak dziś jest już w całej Europie. Dodatkowy koszt wynikający z tej usługi to kilkaset zł za m2. Ale dla klienta są to tylko same zalety. Więcej informacji w artykule pt. Nowa polityka sprzedaży mieszkań.
Sytuacja na rynku mieszkań to w tej chwili czas klienta. Kuszą nas reklamy i obietnice w nich zawarte. Każdy dodatek mieszkaniowy jest gruby, jak nigdy dotąd. Na klientów czekają gotowe już mieszkania i to w atrakcyjnych lokalizacjach. A klientów jak ostatnio nie było, tak nie ma.
By pobudzić malejący popyt część deweloperów postawiła w tym roku na marketing i reklamę. Niektóre spółki wydały już na ten cel nawet 10 razy więcej niż w roku ubiegłym. Jednak to nie stymuluje wzrostu popytu na oczekiwanym poziomie. Inni deweloperzy postawili na kuszenie klientów dodatkowymi atrakcjami: wycieczkami zagranicznymi, bonami na sprzęt AGD czy meble. Standardem są już bezpłatne miejsca garażowe dodawane do mieszkań.
Niektórzy deweloperzy przekształcają wcześniej planowane inwestycje mieszkaniowe na inwestycje biurowe – tutaj powierzchnie sprzedają się bez problemów. Część deweloperów wstrzymała także realizację kolejnych swoich inwestycji – czekają na powrót klientów. Ostatecznym krokiem jest obniżanie cen za m2 mieszkania, ale z tym wstrzymują się wszyscy. No bo czy niższa cena spowoduje zwiększenie sprzedaży? Historia pokazuje co innego – podobna sytuacja na rynku mieszkaniowym miała już miejsce na początku XXI w. i wtedy obniżki cen nie pomogły w sprzedaży. Tak więc dlatego deweloperzy wstrzymują się z takimi decyzjami i wolą przeczekać ten czas. Na zmniejszanie ceny decydują się tylko podmioty, które mają zagrożoną płynność finansową.
Jaki jest inny sposób na wyróżnienie swojej oferty na rynku i przyciągnięcie klientów do swojej inwestycji?
Od jakiegoś czasu obserwujemy na rynku nowy trend - deweloperzy próbują swoich sił w sprzedaży wykończonych już mieszkań. Jak powiedział dla Rzeczpospolitej Jarosław Szanajca, prezes Dom Development, za 3 lata wykańczanie mieszkań przez deweloperów będzie w Polsce standardem, tak jak dziś jest już w całej Europie. Dodatkowy koszt wynikający z tej usługi to kilkaset zł za m2. Ale dla klienta są to tylko same zalety. Więcej informacji w artykule pt. Nowa polityka sprzedaży mieszkań.
Etykiety:
ceny mieszkań,
deweloper,
mieszkania gotowe,
wykańczanie mieszkań
środa, 30 lipca 2008
Uważaj kupując mieszkanie na rynku pierwotnym
Zdawałoby się, że wakacje spowodują zastój na rynku nieruchomości, tymczasem dane dotyczące kredytów mieszkaniowych wskazują na boom.
W Dzienniku czytamy, że wartość ich przekroczyła już 141 mld złotych, a nasze zadłużenie tylko w czerwcu wzrosło o kolejne 5 mld zł, co stanowi powtórkę z rekordowych okresów hossy mieszkaniowej dla 2006 i 2007 roku. Ten wzrost to rezultat nie tylko powrotów do Polski części emigrantów, ale i faktu, że ceny nieruchomości poszły w górę. Przed rokiem przeciętna pożyczka mieściła się między 150 a 200 tys. zł, dziś to już 250 tys. zł.
Wydawać się może, że kupujący przestali wierzyć w dalszy spadek cen nieruchomości i przystąpili do ataku na banki. Z drugiej strony, równie mizerna nadzieja na dalsze wzrosty sprzedających pozwala stronom transakcji na negocjacje i kompromis cenowy. Specjaliści twierdzą również, że słabnie zainteresowanie mieszkaniami sprzedawanymi przez deweloperów. Na początku boomu mieszkaniowego stanowiły one połowę mieszkań, teraz już tylko jedną trzecią.
Powód jest prosty. Pogłębiająca się utrata płynności na rynku mieszkaniowym w II kwartale br. roku ze względu na brak popytu i wyczekiwanie kupujących nie godzących się na wysokie ceny mieszkań, spowodowała, że część deweloperów poważnie odczuła to załamanie sprzedaży, które zresztą wg szacunków redNet Consulting, jest wynikiem najniższym od kilku lat. W efekcie coraz częściej słychać o kłopotach, zwłaszcza mniejszych firm, które spodziewając się zysków, przeinwestowały przy zakupach nieruchomości. Jeśli jeszcze dodać obserwowane ostatnio w branży zatory płatnicze, mamy pełny obraz sytuacji.
Gazeta Prawna szacuje, że w pierwszym półroczu zbankrutowało 27 firm deweloperskich, a ponad 120 wniosków o upadłości, które wpłynęły do sądów, zostało odrzuconych ze względu na błędy formalne. Mało tego, jeśli sytuacja na rynku się nie zmieni, analitycy zapowiadają dalszy spadek koniunktury sektora i ostrzegają przed nowa falą upadłości. Należy więc liczyć się z tym, że jeszcze w tym roku zatory płatnicze zablokują branżę, a liczba niewypłacalnych firm będzie rosnąć.
Jak się ustrzec przed ewentualnymi problemami?
W Dzienniku czytamy, że wartość ich przekroczyła już 141 mld złotych, a nasze zadłużenie tylko w czerwcu wzrosło o kolejne 5 mld zł, co stanowi powtórkę z rekordowych okresów hossy mieszkaniowej dla 2006 i 2007 roku. Ten wzrost to rezultat nie tylko powrotów do Polski części emigrantów, ale i faktu, że ceny nieruchomości poszły w górę. Przed rokiem przeciętna pożyczka mieściła się między 150 a 200 tys. zł, dziś to już 250 tys. zł.
Wydawać się może, że kupujący przestali wierzyć w dalszy spadek cen nieruchomości i przystąpili do ataku na banki. Z drugiej strony, równie mizerna nadzieja na dalsze wzrosty sprzedających pozwala stronom transakcji na negocjacje i kompromis cenowy. Specjaliści twierdzą również, że słabnie zainteresowanie mieszkaniami sprzedawanymi przez deweloperów. Na początku boomu mieszkaniowego stanowiły one połowę mieszkań, teraz już tylko jedną trzecią.
Powód jest prosty. Pogłębiająca się utrata płynności na rynku mieszkaniowym w II kwartale br. roku ze względu na brak popytu i wyczekiwanie kupujących nie godzących się na wysokie ceny mieszkań, spowodowała, że część deweloperów poważnie odczuła to załamanie sprzedaży, które zresztą wg szacunków redNet Consulting, jest wynikiem najniższym od kilku lat. W efekcie coraz częściej słychać o kłopotach, zwłaszcza mniejszych firm, które spodziewając się zysków, przeinwestowały przy zakupach nieruchomości. Jeśli jeszcze dodać obserwowane ostatnio w branży zatory płatnicze, mamy pełny obraz sytuacji.
Gazeta Prawna szacuje, że w pierwszym półroczu zbankrutowało 27 firm deweloperskich, a ponad 120 wniosków o upadłości, które wpłynęły do sądów, zostało odrzuconych ze względu na błędy formalne. Mało tego, jeśli sytuacja na rynku się nie zmieni, analitycy zapowiadają dalszy spadek koniunktury sektora i ostrzegają przed nowa falą upadłości. Należy więc liczyć się z tym, że jeszcze w tym roku zatory płatnicze zablokują branżę, a liczba niewypłacalnych firm będzie rosnąć.
Jak się ustrzec przed ewentualnymi problemami?
Etykiety:
ceny mieszkań,
deweloper,
kredyt,
mieszkanie,
pożyczka,
rynek mieszkaniowy
Subskrybuj:
Posty (Atom)