Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ceny mieszkań. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ceny mieszkań. Pokaż wszystkie posty

piątek, 30 października 2009

Mieszkania gotowe tańsze już nie będą

Rynek nieruchomości podnosi się po ubiegłorocznym kryzysie. Między innymi za sprawą deweloperów, którzy obniżyli ceny i dali możliwości negocjacji – to pobudziło popyt na oddane do użytku lokale. Czekających na dalsze obniżki należy ostrzec: taniej już prawdopodobnie nie będzie.

Gwałtowny spadek sprzedaży nieruchomości widoczny w IV kwartale 2008 roku, był naturalną reakcją na spowolnienie gospodarcze. Bardziej restrykcyjna polityka banków i strach przed braniem wieloletnich kredytów podczas pogarszającej się sytuacji na rynku pracy doprowadziły do odwrotnej sytuacji niż ta, która miała miejsce w ostatnich latach. Deweloperzy przyzwyczajeni do sprzedawania mieszkań na pniu nawet gdy były one na poziomie przysłowiowej dziury w ziemi musieli sami wyjść do klientów i poprzez obniżki cen podnosić spadający z miesiąca na miesiąc popyt.

Taka polityka okazała się skuteczna. Najnowszy raport Głównego Urzędu Statystycznego odnotowuje kilkuprocentowy wzrost sprzedaży nowych mieszkań w 2009 roku, przy zachowaniu cen niższych nawet o 15% niż rok wcześniej. Niestety taka sytuacja nie może trwać długo.

- Deweloperzy obniżający na gwałt ceny, wstrzymali większość rozpoczętych i planowanych na ten rok inwestycji. Skutki tego odczujemy niedługo, gdy zmniejszy się liczba oddawanych do użytku lokali. Taki spadek podaży podniesie ceny do stanu sprzed kryzysu – prognozuje Katarzyna Zielińska, specjalista ds. reklamy Marma Polskie Folie – inwestora Osiedla z Gwiazdami w podwarszawskim Józefosławiu. – Nasze budynki są już gotowe do zamieszkania i nieobciążone hipoteką. Dlatego ich cena nie powinna ulec zmianie, nawet gdy spadnie podaż - precyzuje Zielińska.

Spadek na rynku nieruchomości okazał się szansą dla tych, którzy planowali kupić mieszkanie w większości za gotówkę. Nie musieli oni liczyć na pomoc banku, mogli za to skorzystać z obniżek cen. Ci, którzy chcą wziąć kredyt, aby kupić lokal po niższych cenach powinni się pośpieszyć. Obniżki nie będą trwały wiecznie.

poniedziałek, 25 sierpnia 2008

Co zmienią świadectwa energetyczne

Obowiązkowa certyfikacja budynków wchodząca z początkiem 2009 r. budzi kontrowersje i spekulacje, jak zachowa się rynek nieruchomości. Już teraz media spekulują, czy świadectwa energetyczne spowodują wzrost cen nieruchomości spełniających najwyższe klasy energetyczne, a spadek lokali, które są energochłonne. Przypomnijmy, że świadectwo energetyczne będzie określać zapotrzebowanie nieruchomości (domu, mieszkania, biura itd.) na energię. Czyli mówiąc po ludzku – będziemy wiedzieć, jakie rachunki nas czekają za ogrzewanie czy ciepła wodę użytkową. Będzie to bardzo istotna informacja dla potencjalnego nabywcy, tym bardziej w czasach wciąż rosnących cen energii. Szacuje się, że rocznie wydawanych będzie od 200 do 500 tysięcy świadectw energetycznych.
Ale wracając do tematu świadectw energetycznych i ich wpływu na ceny mieszkań. Jak czytamy w artykule pt. Świadectwa energetyczne a ceny mieszkań spekulacji na ten temat nie brak z wielu powodów. Na podgrzewaniu dyskusji medialnej wokół rychłego wzrostu cen mieszkań zależy samym deweloperom. Od jakiegoś czasu widać bowiem zastój na rynku. Jak podają statystyki - sprzedaje się zaledwie co dziesiąte mieszkanie, a na jego miejsce przybywa kolejnych dwadzieścia. Niejeden inwestor w dalszym ciągu czeka cierpliwie na jeszcze większą okazję. A jak zachowa się rynek – przekonamy się o tym na bieżąco.

Warto też zauważyć, że na rynku budowlanym spadają ceny nie tylko mieszkań, ale i materiałów budowlanych. W tej sytuacji, decydując się na budowę własnego domu, może warto pomyśleć, o zainwestowaniu w najlepsze jakościowo materiały do budowy domu, w lepszą izolację termiczną. Dzięki temu uzyskamy w przyszłości wyższą klasę energetyczną budynku, a realnie przełoży się to na niższe koszty eksploatacji domu. Gra jest warta świeczki, ponieważ Unia Europejska cały czas dąży do minimalizacji zużycia energii, także w budownictwie, więc możemy się spodziewać ewaluacji Dyrektywy EPBD, która obejmie także i Polskę.

Więcej w temacie spekulacji wpływu świadectw energetycznych na ceny mieszkań przeczytacie tutaj.

czwartek, 31 lipca 2008

Sposoby deweloperów na utrzymanie cen mieszkań

Sprzedaż deweloperów była w II półroczu najniższa od roku. I nawet nie pomagają zwiększone wydatki na reklamy czy dodatkowe bonusy.

Sytuacja na rynku mieszkań to w tej chwili czas klienta. Kuszą nas reklamy i obietnice w nich zawarte. Każdy dodatek mieszkaniowy jest gruby, jak nigdy dotąd. Na klientów czekają gotowe już mieszkania i to w atrakcyjnych lokalizacjach. A klientów jak ostatnio nie było, tak nie ma.

By pobudzić malejący popyt część deweloperów postawiła w tym roku na marketing i reklamę. Niektóre spółki wydały już na ten cel nawet 10 razy więcej niż w roku ubiegłym. Jednak to nie stymuluje wzrostu popytu na oczekiwanym poziomie. Inni deweloperzy postawili na kuszenie klientów dodatkowymi atrakcjami: wycieczkami zagranicznymi, bonami na sprzęt AGD czy meble. Standardem są już bezpłatne miejsca garażowe dodawane do mieszkań.

Niektórzy deweloperzy przekształcają wcześniej planowane inwestycje mieszkaniowe na inwestycje biurowe – tutaj powierzchnie sprzedają się bez problemów. Część deweloperów wstrzymała także realizację kolejnych swoich inwestycji – czekają na powrót klientów. Ostatecznym krokiem jest obniżanie cen za m2 mieszkania, ale z tym wstrzymują się wszyscy. No bo czy niższa cena spowoduje zwiększenie sprzedaży? Historia pokazuje co innego – podobna sytuacja na rynku mieszkaniowym miała już miejsce na początku XXI w. i wtedy obniżki cen nie pomogły w sprzedaży. Tak więc dlatego deweloperzy wstrzymują się z takimi decyzjami i wolą przeczekać ten czas. Na zmniejszanie ceny decydują się tylko podmioty, które mają zagrożoną płynność finansową.

Jaki jest inny sposób na wyróżnienie swojej oferty na rynku i przyciągnięcie klientów do swojej inwestycji?

Od jakiegoś czasu obserwujemy na rynku nowy trend - deweloperzy próbują swoich sił w sprzedaży wykończonych już mieszkań. Jak powiedział dla Rzeczpospolitej Jarosław Szanajca, prezes Dom Development, za 3 lata wykańczanie mieszkań przez deweloperów będzie w Polsce standardem, tak jak dziś jest już w całej Europie. Dodatkowy koszt wynikający z tej usługi to kilkaset zł za m2. Ale dla klienta są to tylko same zalety. Więcej informacji w artykule pt. Nowa polityka sprzedaży mieszkań.

środa, 30 lipca 2008

Uważaj kupując mieszkanie na rynku pierwotnym

Zdawałoby się, że wakacje spowodują zastój na rynku nieruchomości, tymczasem dane dotyczące kredytów mieszkaniowych wskazują na boom.

W Dzienniku czytamy, że wartość ich przekroczyła już 141 mld złotych, a nasze zadłużenie tylko w czerwcu wzrosło o kolejne 5 mld zł, co stanowi powtórkę z rekordowych okresów hossy mieszkaniowej dla 2006 i 2007 roku. Ten wzrost to rezultat nie tylko powrotów do Polski części emigrantów, ale i faktu, że ceny nieruchomości poszły w górę. Przed rokiem przeciętna pożyczka mieściła się między 150 a 200 tys. zł, dziś to już 250 tys. zł.

Wydawać się może, że kupujący przestali wierzyć w dalszy spadek cen nieruchomości i przystąpili do ataku na banki. Z drugiej strony, równie mizerna nadzieja na dalsze wzrosty sprzedających pozwala stronom transakcji na negocjacje i kompromis cenowy. Specjaliści twierdzą również, że słabnie zainteresowanie mieszkaniami sprzedawanymi przez deweloperów. Na początku boomu mieszkaniowego stanowiły one połowę mieszkań, teraz już tylko jedną trzecią.

Powód jest prosty. Pogłębiająca się utrata płynności na rynku mieszkaniowym w II kwartale br. roku ze względu na brak popytu i wyczekiwanie kupujących nie godzących się na wysokie ceny mieszkań, spowodowała, że część deweloperów poważnie odczuła to załamanie sprzedaży, które zresztą wg szacunków redNet Consulting, jest wynikiem najniższym od kilku lat. W efekcie coraz częściej słychać o kłopotach, zwłaszcza mniejszych firm, które spodziewając się zysków, przeinwestowały przy zakupach nieruchomości. Jeśli jeszcze dodać obserwowane ostatnio w branży zatory płatnicze, mamy pełny obraz sytuacji.

Gazeta Prawna szacuje, że w pierwszym półroczu zbankrutowało 27 firm deweloperskich, a ponad 120 wniosków o upadłości, które wpłynęły do sądów, zostało odrzuconych ze względu na błędy formalne. Mało tego, jeśli sytuacja na rynku się nie zmieni, analitycy zapowiadają dalszy spadek koniunktury sektora i ostrzegają przed nowa falą upadłości. Należy więc liczyć się z tym, że jeszcze w tym roku zatory płatnicze zablokują branżę, a liczba niewypłacalnych firm będzie rosnąć.

Jak się ustrzec przed ewentualnymi problemami?