Wielu młodych ludzi po skończeniu studiów oraz znalezieniu pracy pragnie założyć rodziny i rozpocząć dorosłe, odpowiedzialne życie. Pierwszym, poważnym problemem, z jakim muszą się zmierzyć na tej drodze, jest kwestia ”dachu nad głową”, a raczej kapitału umożliwiającego nabycie nieruchomości. Jednak potrzeby mieszkaniowe polskich rodzin nie mogą być w pełni zaspokojone, głównie z powodu braku wystarczającego zaangażowania polskich władz w tym obszarze. Z drugiej jednak strony pomocną dłoń wyciągają banki komercyjne oferujące kredyty hipoteczne na dogodnych warunkach.
Takie wnioski można wysnuć z obecnej sytuacji panującej na rynku zarówno kredytów mieszkaniowych jak i nieruchomości. W tym obszarze ciągle można odczuwać uboczne efekty transformacji gospodarczej w związku ze zmianą polityki państwa polegającej na wycofaniu się z bezpośredniego finansowania i kredytowania budownictwa mieszkaniowego, co pociągnęło za sobą urynkowienie tego sektora gospodarki i jego załamanie.
- Przystąpienie Polski do Unii Europejskiej sprawiło, iż wśród polskich rodzin doszło do rozbudzenia aspiracji mieszkaniowych, a sprzyjały temu niskie stopy procentowe na rynkach kapitałowych. Ponadto banki łagodziły kryteria udzielania kredytów. Nie ulega wątpliwości, że na pierwszy plan wysunęła się tutaj ostra konkurencja między bankami o pozyskiwanie klientów pragnących wziąć kredyt hipoteczny, żeby zrealizować marzenie życia i kupić mieszkanie lub wybudować dom jednorodzinny. To wszystko spowodowało, iż w latach 2006-2008 nastąpił dynamiczny wzrost zadłużenia hipotecznego polskich rodzin. - stwierdza Monika Baran specjalista ds. marketingu firmy architektonicznej ARCHETON Sp. z o. o.
Mimo, iż 2008 rok oraz początki kryzysu gospodarczego w roku następnym, spowodowały pewne wyhamowanie akcji kredytowania, stale i efektywnie rośnie zaangażowanie sektora bankowego w finansowanie potrzeb mieszkaniowych. Pod koniec 2009 roku bankom udało się odbudować odpowiedni poziom akcji kredytowej, co wynikało m.in. z uwzględniania w ofercie banków rządowego programu „Rodzina na swoim”, którego idea polega na wspieraniu rodzin w pozyskaniu własnego mieszkania. Program umożliwia korzystanie ze środków zgromadzonych w budżecie państwa, które to środki są przeznaczane na spłacenie pewnej części kredytu, zaciągniętego w banku komercyjnym na zakup własnego „M” bądź budowę domu.
Sektor bankowy odgrywa dużą rolę we wspieraniu rozwoju rynku nieruchomości i liczba umów kredytowych stale rośnie. Ułatwienie dla większej ilości rodzin dostępu do mieszkań i kredytów jest w dalszej mierze możliwe dzięki usunięciu takich barier jak niepewność na rynku transakcji deweloperskich, gdzie miały miejsce bardzo daleko idące niedociągnięcia. Oczywiście stworzenie sprawnego systemu zaspokajania potrzeb mieszkaniowych wymaga bezsprzecznie podjęcia jeszcze większego wysiłku niż dotąd i takich działań jak wzmocnienie roli i aktywności państwa we wspieraniu budownictwa mieszkaniowego, zapewnienia długoterminowego refinansowania dla kredytów hipotecznych czy odbudowy wzajemnego zaufania uczestników rynku obrotu nieruchomościami.
Godnym uwagi jest fakt, iż największą popularnością w ostatnim czasie cieszyły się kredyty udzielane w wysokości do 200 tys. zł, które stanowiły ponad 60% nowo udzielanych kredytów na cele mieszkaniowe. Ponadto akcja kredytowa banków jest skoncentrowana głównie w największych miastach naszego kraju i w tym miejscu przytoczyć wystarczy Warszawę, Wrocław, Kraków, Poznań czy Łódź. W uprzednim jak i w obecnym roku dużą popularnością cieszą się kredyty w euro, co jednak nie wyparło polskich złotówek, gdyż kredyty w rodzimej walucie stanowią zdecydowaną większość.
Dzięki ofercie bankowej oraz wsparciu ze strony państwa w postaci programu rządowego „Rodzina na swoim”, istnieje realna możliwość pozyskania środków na zakup mieszkania. Z drugiej zaś strony nad kredytobiorcą będzie wisiało widmo niebezpieczeństwa niespłacenia zaciągniętego kredytu.
Pod koniec września 2009 roku wskaźnik niespłaconych kredytów mieszkaniowych wynosił 1,4%, przy czym najwięcej zagrożonych kredytów było udzielonych w polskiej walucie. Atmosfera na rynku kredytów hipotecznych klaruje się dość pozytywnie jeśli chodzi o bieżący rok. Oczekuje się dalszego wzrostu akcji kredytowej banków. Głównie dzięki temu, że nadal otrzymuje się wysoki poziom (i będzie on rósł) popytu na mieszkania i domy jednorodzinne.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kredyt. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kredyt. Pokaż wszystkie posty
piątek, 28 maja 2010
środa, 9 września 2009
Rodzina na Swoim – nowa inwestycja Wawel Service
6 września Prezes Wawel Service, Bartłomiej Rzepa, symbolicznym wkopaniem łopaty rozpoczął budowę kolejnej inwestycji w Krakowie. Będzie to nowoczesny budynek wielorodzinny na osiedlu Kurdwanów.
Kompleks mieszkaniowy Halszki 28 stanie u zbiegu ulic Halszki i Wysłouchów. Pod względem komunikacji jest to jedna z ciekawszych lokalizacji w Krakowie. Znakomity dojazd samochodem zarówno od strony Centrum, Starego Podgórza, jak i Borku Fałęckiego, Wieliczki, Bieżanowa czy Swoszowic uzupełniają liczne linie autobusowe i tramwajowe kursujące w tamtych rejonach. Dodatkowo w najbliższym czasie Kurdwanów zostanie połączony z centrum miasta pierwszą linią szybkiego tramwaju, co w znaczący sposób przyspieszy czas dojazdu.
W swojej najnowszej inwestycji firma proponuje klientom komfortowe i starannie zaprojektowane mieszkania o zróżnicowanej liczbie pomieszczeń, od jedno do czteropokojowych, zajmujących od 29 do 86 metrów kwadratowych. Budynek przyjmie kształt litery „U” z amfiteatralną ekspozycją w kierunku południowym.
Inwestycja ta powstała z myślą o ludziach poszukujących mieszkań dostępnych w programie Rodzina na Swoim. Wiemy, że zakup własnej nieruchomości to często najważniejsza inwestycja finansowa w życiu, dlatego chcieliśmy, aby w naszej ofercie znalazły się lokale z dopłatą rządową - mówi Bartłomiej Rzepa.
Pięciokondygnacyjny budynek zostanie wyposażony w parking podziemny, miejsca garażowe oraz miejsca postojowe na zewnątrz. Na parterze przewidziano przestrzeń dla trzech lokali usługowych. Halszki 28 jest szóstą inwestycją tego dewelopera na krakowskim Kurdwanowie.
Program Rodzina na Swoim to rządowa inicjatywa, w ramach której można otrzymać wsparcie ze strony Skarbu Państwa w postaci dopłaty do odsetek kredytu zaciąganego na zakup mieszkania lub domu.
W swojej najnowszej inwestycji firma proponuje klientom komfortowe i starannie zaprojektowane mieszkania o zróżnicowanej liczbie pomieszczeń, od jedno do czteropokojowych, zajmujących od 29 do 86 metrów kwadratowych. Budynek przyjmie kształt litery „U” z amfiteatralną ekspozycją w kierunku południowym.Inwestycja ta powstała z myślą o ludziach poszukujących mieszkań dostępnych w programie Rodzina na Swoim. Wiemy, że zakup własnej nieruchomości to często najważniejsza inwestycja finansowa w życiu, dlatego chcieliśmy, aby w naszej ofercie znalazły się lokale z dopłatą rządową - mówi Bartłomiej Rzepa.
Pięciokondygnacyjny budynek zostanie wyposażony w parking podziemny, miejsca garażowe oraz miejsca postojowe na zewnątrz. Na parterze przewidziano przestrzeń dla trzech lokali usługowych. Halszki 28 jest szóstą inwestycją tego dewelopera na krakowskim Kurdwanowie.
Program Rodzina na Swoim to rządowa inicjatywa, w ramach której można otrzymać wsparcie ze strony Skarbu Państwa w postaci dopłaty do odsetek kredytu zaciąganego na zakup mieszkania lub domu.
piątek, 6 marca 2009
Projekt domu a „Rodzina na swoim”
Marzenie o własnym domu może być jeszcze bliżej nas. 9 marca br. w sprzedaży ukaże się kwartalne wydanie katalogu „Dom na miarę” w którym będzie można znaleźć aż 350 projektów domów małych i średnich do 140 mkw powierzchni użytkowej, które kwalifikują się do kredytu z dopłatą. To pierwszy tego typu katalog na rynku dedykowany kredytowi z programu „Rodzina na swoim”.
Wszystko zaczyna się od projektu. Planowanie kosztów inwestycji przede wszystkim. Przy każdym projekcie podane są szacunkowe koszty budowy systemem zleconym i systemem gospodarczym. Katalog „Dom na miarę” to nie tylko poradnik dla poszukujących odpowiedniego projektu domu, ale i źródło informacji dla tych, którzy poszukują sposobu na szybkie wybudowanie energooszczędnego domu. Każdy projekt zawarty w tym katalogu można wybudować w technologii drewnianego szkieletu prefabrykowanego. Zastosowanie tej technologii gwarantuje bardzo niski poziom zapotrzebowania na energię.
Wydanie katalogu „Dom na miarę” przeznaczonego dla inwestora zainteresowanego małym lub średnim domem z dopłatą do kredytu podyktowane było chęcią ułatwienia poszukiwań odpowiedniego projektu domu. Wielu zainteresowanym niełatwo przychodzi znalezienie czegoś odpowiedniego uwzględniającego potrzeby własne jak i wymagania banków w celu otrzymania kredytu z dopłatą. – mówi Robert Pierzchała Dyrektor Sprzedaży i Marketingu ARCHETON Sp. z o.o. – Katalog jest idealnym narzędziem do zrobienia pierwszego kroku ku realizacji marzeń o własnym domu.
Informacja o kredycie z dopłatą
Dopłatami z budżetu państwa, a tym samym programem „Rodzina na swoim” zarządza Bank Gospodarstwa Krajowego. Wnioski o kredyt z dopłatą składane są w bankach, które maja podpisane umowy z BGK. Dopłaty wynoszą 50 % odsetek od kredytów hipotecznych przez okres 8 lat. Uzyskać je mogą małżeństwa nie posiadające w dniu zawarcia umowy z bankiem własnego mieszkania lub domu, oraz osoby samotnie wychowujące niepełnoletnie lub uczące się dziecko do 25 roku życia, oraz gdy na dziecko pobierany jest zasiłek pielęgnacyjny.
Wszystko zaczyna się od projektu. Planowanie kosztów inwestycji przede wszystkim. Przy każdym projekcie podane są szacunkowe koszty budowy systemem zleconym i systemem gospodarczym. Katalog „Dom na miarę” to nie tylko poradnik dla poszukujących odpowiedniego projektu domu, ale i źródło informacji dla tych, którzy poszukują sposobu na szybkie wybudowanie energooszczędnego domu. Każdy projekt zawarty w tym katalogu można wybudować w technologii drewnianego szkieletu prefabrykowanego. Zastosowanie tej technologii gwarantuje bardzo niski poziom zapotrzebowania na energię. Wydanie katalogu „Dom na miarę” przeznaczonego dla inwestora zainteresowanego małym lub średnim domem z dopłatą do kredytu podyktowane było chęcią ułatwienia poszukiwań odpowiedniego projektu domu. Wielu zainteresowanym niełatwo przychodzi znalezienie czegoś odpowiedniego uwzględniającego potrzeby własne jak i wymagania banków w celu otrzymania kredytu z dopłatą. – mówi Robert Pierzchała Dyrektor Sprzedaży i Marketingu ARCHETON Sp. z o.o. – Katalog jest idealnym narzędziem do zrobienia pierwszego kroku ku realizacji marzeń o własnym domu.
Informacja o kredycie z dopłatą
Dopłatami z budżetu państwa, a tym samym programem „Rodzina na swoim” zarządza Bank Gospodarstwa Krajowego. Wnioski o kredyt z dopłatą składane są w bankach, które maja podpisane umowy z BGK. Dopłaty wynoszą 50 % odsetek od kredytów hipotecznych przez okres 8 lat. Uzyskać je mogą małżeństwa nie posiadające w dniu zawarcia umowy z bankiem własnego mieszkania lub domu, oraz osoby samotnie wychowujące niepełnoletnie lub uczące się dziecko do 25 roku życia, oraz gdy na dziecko pobierany jest zasiłek pielęgnacyjny.
czwartek, 6 listopada 2008
Kryzys finansowy na świecie - silne podstawy do rozwoju polskiego budownictwa?
Opublikowane ostatnio przez GUS dane pozwalają zaobserwować różnicę w trendach rozwoju dwóch segmentów budownictwa mieszkaniowego. Po ostatnich sześciu latach nieprzerwanego rozwoju budownictwa wielorodzinnego rolę szybciej rozwijającego się segmentu rynku budownictwa mieszkaniowego przejęło w tym roku budownictwo jednorodzinne.
We wrześniu bieżącego roku w budownictwie wielorodzinnym nastąpił lekki spadek prawie wszystkich wskaźników (za wyjątkiem liczby rozpoczętych budów w porównaniu do sierpnia br.). Wzrosły równocześnie wszystkie wskaźniki dotyczące budownictwa jednorodzinnego, związane z liczbą udzielonych pozwoleń na budowę oraz liczbą rozpoczętych budów. Wzrosły one zarówno w stosunku do danych z sierpnia bieżącego roku, jak i w stosunku do września ubiegłego roku. Największa dynamika wzrostu (+11,6%) charakteryzowała liczbę rozpoczętych budów domów jednorodzinnych we wrześniu 2008 w porównaniu do września 2007 r.
Również w okresie dziewięciu miesięcy bieżącego roku wskaźnik liczby udzielonych pozwoleń na budowę domów jednorodzinnych wzrósł o 3,8%, zaś rozpoczętych budów o 7,1% w porównaniu do dziewięciu miesięcy minionego roku.
Opierając się na danych statystycznych dotyczących budownictwa mieszkaniowego narastająco za dziewięć miesięcy 2008 r. należy podkreślić, że dzięki bardzo dobrym wynikom pierwszych miesięcy tego roku wolumen rynku budowlanego w tym okresie był zbliżony do roku poprzedniego. W okresie dziewięciu miesięcy rozpoczęto budowę nieznacznie większej liczby mieszkań (o 2,3%) w porównaniu do analogicznego okresu ubiegłego roku i udzielono nieco mniej pozwoleń na budowę (-1,3%).
W aktualnych, bardzo dynamicznie zmieniających się warunkach rynkowych trudno jest, prognozując rozwój polskiego rynku budowlanego, określić trend tego rozwoju w krótkim okresie.
Niewątpliwie zaostrzenie warunków udzielania kredytów hipotecznych poprzez zwiększenie udziału procentowego środków własnych wymaganych przez bank do około 20-30% oraz zwiększenie marż od udzielanych aktualnie kredytów o co najmniej 1% wpływa na zmniejszenie liczby udzielanych kredytów przewidzianych na finansowanie budów - zarówno tych planowanych przez inwestorów indywidualnych, jak i przez deweloperów.
Paradoksalnie jednak, dzięki osłabieniu złotego, zaciągane dziś kredyty walutowe są tańsze od tych sprzed roku czy tych z początku roku. To może skłaniać inwestorów - szczególnie prywatnych, którzy do tej pory odkładali decyzję o wystąpieniu z wnioskiem o kredyt, a wciąż mają zdolność kredytową - do podjęcia decyzji o rozpoczęciu inwestycji. Wartość kredytów hipotecznych cały czas nie przekracza w Polsce 10% PKB, co w dłuższej perspektywie może stanowić dla banków podstawę do przywrócenia akcji kredytowej na poziomie zbliżonym do ubiegłego roku.
Pomimo kryzysu finansowego na świecie, praktycznie wszystkie wskaźniki makroekonomiczne w Polsce nadal są pozytywne. Stąd można wnosić, że - mimo obserwowanego ostatnio spowolnienia w budownictwie - istnieją silne podstawy do jego dalszego rozwoju.
Anna Waszczuk, Analityk Rynku Xella Polska Sp. z o.o.
We wrześniu bieżącego roku w budownictwie wielorodzinnym nastąpił lekki spadek prawie wszystkich wskaźników (za wyjątkiem liczby rozpoczętych budów w porównaniu do sierpnia br.). Wzrosły równocześnie wszystkie wskaźniki dotyczące budownictwa jednorodzinnego, związane z liczbą udzielonych pozwoleń na budowę oraz liczbą rozpoczętych budów. Wzrosły one zarówno w stosunku do danych z sierpnia bieżącego roku, jak i w stosunku do września ubiegłego roku. Największa dynamika wzrostu (+11,6%) charakteryzowała liczbę rozpoczętych budów domów jednorodzinnych we wrześniu 2008 w porównaniu do września 2007 r.
Również w okresie dziewięciu miesięcy bieżącego roku wskaźnik liczby udzielonych pozwoleń na budowę domów jednorodzinnych wzrósł o 3,8%, zaś rozpoczętych budów o 7,1% w porównaniu do dziewięciu miesięcy minionego roku.
Opierając się na danych statystycznych dotyczących budownictwa mieszkaniowego narastająco za dziewięć miesięcy 2008 r. należy podkreślić, że dzięki bardzo dobrym wynikom pierwszych miesięcy tego roku wolumen rynku budowlanego w tym okresie był zbliżony do roku poprzedniego. W okresie dziewięciu miesięcy rozpoczęto budowę nieznacznie większej liczby mieszkań (o 2,3%) w porównaniu do analogicznego okresu ubiegłego roku i udzielono nieco mniej pozwoleń na budowę (-1,3%).
W aktualnych, bardzo dynamicznie zmieniających się warunkach rynkowych trudno jest, prognozując rozwój polskiego rynku budowlanego, określić trend tego rozwoju w krótkim okresie.
Niewątpliwie zaostrzenie warunków udzielania kredytów hipotecznych poprzez zwiększenie udziału procentowego środków własnych wymaganych przez bank do około 20-30% oraz zwiększenie marż od udzielanych aktualnie kredytów o co najmniej 1% wpływa na zmniejszenie liczby udzielanych kredytów przewidzianych na finansowanie budów - zarówno tych planowanych przez inwestorów indywidualnych, jak i przez deweloperów.
Paradoksalnie jednak, dzięki osłabieniu złotego, zaciągane dziś kredyty walutowe są tańsze od tych sprzed roku czy tych z początku roku. To może skłaniać inwestorów - szczególnie prywatnych, którzy do tej pory odkładali decyzję o wystąpieniu z wnioskiem o kredyt, a wciąż mają zdolność kredytową - do podjęcia decyzji o rozpoczęciu inwestycji. Wartość kredytów hipotecznych cały czas nie przekracza w Polsce 10% PKB, co w dłuższej perspektywie może stanowić dla banków podstawę do przywrócenia akcji kredytowej na poziomie zbliżonym do ubiegłego roku.
Pomimo kryzysu finansowego na świecie, praktycznie wszystkie wskaźniki makroekonomiczne w Polsce nadal są pozytywne. Stąd można wnosić, że - mimo obserwowanego ostatnio spowolnienia w budownictwie - istnieją silne podstawy do jego dalszego rozwoju.
Anna Waszczuk, Analityk Rynku Xella Polska Sp. z o.o.
Etykiety:
budowa domu,
budownictwo,
kredyt,
kryzys,
nieruchomości,
xella
poniedziałek, 1 września 2008
Kredyty mieszkaniowe - nie na 100% i nie we frankach
Kredyty mieszkaniowe stają się gorącym tematem za sprawą wycofywania się banków z oferty pożyczek walutowych oraz zmian dotyczących kredytów z dopłatą.
Spore zamieszanie, nawet niepokój wywołały na rynku decyzje niektórych banków o wycofaniu ze swej oferty kredytów we frankach. W maju krok taki poczynił Fortis Bank i związany z nim Dominet Bank, tłumacząc się wysokim ryzykiem związanym z produktem. Inne banki, jak Santander Consumer Bank czy BZ WBK przestały udzielać kredytów na 100 proc. wartości nieruchomości, górna granica w ich przypadku to 70-90 proc. - czytamy w Dzienniku. Z kolei GE Money Bank i należący do Getinu DomBank podniosły marże. Jest to o tyle niepokojące, że kredyty walutowe, udzielane w dużej mierze we frankach cieszą się ogromnym zainteresowaniem, które ocenia się na 80 proc. wszystkich udzielanych kredytów.
Innym budzącym zainteresowanie tematem są zapowiadane przez Ministerstwo Finansów zmiany dotyczące kredytów z dopłatą. Z pewnością ucieszą one tych, którzy zamierzają skorzystać z refinansowania kredytów mieszkaniowych zaciągniętych w latach 2002-2006. Przeczytaj cały artykuł pt.Zamieszanie na rynku kredytów.
Spore zamieszanie, nawet niepokój wywołały na rynku decyzje niektórych banków o wycofaniu ze swej oferty kredytów we frankach. W maju krok taki poczynił Fortis Bank i związany z nim Dominet Bank, tłumacząc się wysokim ryzykiem związanym z produktem. Inne banki, jak Santander Consumer Bank czy BZ WBK przestały udzielać kredytów na 100 proc. wartości nieruchomości, górna granica w ich przypadku to 70-90 proc. - czytamy w Dzienniku. Z kolei GE Money Bank i należący do Getinu DomBank podniosły marże. Jest to o tyle niepokojące, że kredyty walutowe, udzielane w dużej mierze we frankach cieszą się ogromnym zainteresowaniem, które ocenia się na 80 proc. wszystkich udzielanych kredytów.
Innym budzącym zainteresowanie tematem są zapowiadane przez Ministerstwo Finansów zmiany dotyczące kredytów z dopłatą. Z pewnością ucieszą one tych, którzy zamierzają skorzystać z refinansowania kredytów mieszkaniowych zaciągniętych w latach 2002-2006. Przeczytaj cały artykuł pt.Zamieszanie na rynku kredytów.
Etykiety:
kredyt,
kredyt hipoteczny,
kredyt mieszkaniowy,
kredyt we frankach
środa, 30 lipca 2008
Uważaj kupując mieszkanie na rynku pierwotnym
Zdawałoby się, że wakacje spowodują zastój na rynku nieruchomości, tymczasem dane dotyczące kredytów mieszkaniowych wskazują na boom.
W Dzienniku czytamy, że wartość ich przekroczyła już 141 mld złotych, a nasze zadłużenie tylko w czerwcu wzrosło o kolejne 5 mld zł, co stanowi powtórkę z rekordowych okresów hossy mieszkaniowej dla 2006 i 2007 roku. Ten wzrost to rezultat nie tylko powrotów do Polski części emigrantów, ale i faktu, że ceny nieruchomości poszły w górę. Przed rokiem przeciętna pożyczka mieściła się między 150 a 200 tys. zł, dziś to już 250 tys. zł.
Wydawać się może, że kupujący przestali wierzyć w dalszy spadek cen nieruchomości i przystąpili do ataku na banki. Z drugiej strony, równie mizerna nadzieja na dalsze wzrosty sprzedających pozwala stronom transakcji na negocjacje i kompromis cenowy. Specjaliści twierdzą również, że słabnie zainteresowanie mieszkaniami sprzedawanymi przez deweloperów. Na początku boomu mieszkaniowego stanowiły one połowę mieszkań, teraz już tylko jedną trzecią.
Powód jest prosty. Pogłębiająca się utrata płynności na rynku mieszkaniowym w II kwartale br. roku ze względu na brak popytu i wyczekiwanie kupujących nie godzących się na wysokie ceny mieszkań, spowodowała, że część deweloperów poważnie odczuła to załamanie sprzedaży, które zresztą wg szacunków redNet Consulting, jest wynikiem najniższym od kilku lat. W efekcie coraz częściej słychać o kłopotach, zwłaszcza mniejszych firm, które spodziewając się zysków, przeinwestowały przy zakupach nieruchomości. Jeśli jeszcze dodać obserwowane ostatnio w branży zatory płatnicze, mamy pełny obraz sytuacji.
Gazeta Prawna szacuje, że w pierwszym półroczu zbankrutowało 27 firm deweloperskich, a ponad 120 wniosków o upadłości, które wpłynęły do sądów, zostało odrzuconych ze względu na błędy formalne. Mało tego, jeśli sytuacja na rynku się nie zmieni, analitycy zapowiadają dalszy spadek koniunktury sektora i ostrzegają przed nowa falą upadłości. Należy więc liczyć się z tym, że jeszcze w tym roku zatory płatnicze zablokują branżę, a liczba niewypłacalnych firm będzie rosnąć.
Jak się ustrzec przed ewentualnymi problemami?
W Dzienniku czytamy, że wartość ich przekroczyła już 141 mld złotych, a nasze zadłużenie tylko w czerwcu wzrosło o kolejne 5 mld zł, co stanowi powtórkę z rekordowych okresów hossy mieszkaniowej dla 2006 i 2007 roku. Ten wzrost to rezultat nie tylko powrotów do Polski części emigrantów, ale i faktu, że ceny nieruchomości poszły w górę. Przed rokiem przeciętna pożyczka mieściła się między 150 a 200 tys. zł, dziś to już 250 tys. zł.
Wydawać się może, że kupujący przestali wierzyć w dalszy spadek cen nieruchomości i przystąpili do ataku na banki. Z drugiej strony, równie mizerna nadzieja na dalsze wzrosty sprzedających pozwala stronom transakcji na negocjacje i kompromis cenowy. Specjaliści twierdzą również, że słabnie zainteresowanie mieszkaniami sprzedawanymi przez deweloperów. Na początku boomu mieszkaniowego stanowiły one połowę mieszkań, teraz już tylko jedną trzecią.
Powód jest prosty. Pogłębiająca się utrata płynności na rynku mieszkaniowym w II kwartale br. roku ze względu na brak popytu i wyczekiwanie kupujących nie godzących się na wysokie ceny mieszkań, spowodowała, że część deweloperów poważnie odczuła to załamanie sprzedaży, które zresztą wg szacunków redNet Consulting, jest wynikiem najniższym od kilku lat. W efekcie coraz częściej słychać o kłopotach, zwłaszcza mniejszych firm, które spodziewając się zysków, przeinwestowały przy zakupach nieruchomości. Jeśli jeszcze dodać obserwowane ostatnio w branży zatory płatnicze, mamy pełny obraz sytuacji.
Gazeta Prawna szacuje, że w pierwszym półroczu zbankrutowało 27 firm deweloperskich, a ponad 120 wniosków o upadłości, które wpłynęły do sądów, zostało odrzuconych ze względu na błędy formalne. Mało tego, jeśli sytuacja na rynku się nie zmieni, analitycy zapowiadają dalszy spadek koniunktury sektora i ostrzegają przed nowa falą upadłości. Należy więc liczyć się z tym, że jeszcze w tym roku zatory płatnicze zablokują branżę, a liczba niewypłacalnych firm będzie rosnąć.
Jak się ustrzec przed ewentualnymi problemami?
Etykiety:
ceny mieszkań,
deweloper,
kredyt,
mieszkanie,
pożyczka,
rynek mieszkaniowy
Subskrybuj:
Posty (Atom)